Blaugrana Azulgrana - Més que un club
Zobaczymy, czy mój przypadek to będzie jedna z najlepszych piłkarskich historii wszech czasów. To ciekawe. Może się taką stać. Zobaczymy, gdy porozmawiamy pod koniec maja. Cel jest już oczywisty. Jesteśmy w końcowej fazie sezonu i wciąż walczymy na wszystkich frontach. Nie planuję przegrać żadnego meczu. Chcemy zdobyć każde możliwe trofeum. Teraz zaczyna się ta ekscytująca część sezonu, kiedy naprawdę to czuję.
- Na początku nie wiedziałem, wszystko działo się tak szybko, losowo. Ale spojrzałem na drużynę Barcelony i pomyślałem: czy ta drużyna może dokonać czegoś wyjątkowego w tym sezonie? Tak. Czy będę mógł żyć ze sobą, jeśli powiem "nie", a oni osiągną coś wielkiego? Nie.
- Gdybym oglądał tę drużynę Barcelony z kanapy w Marbelli, wiedząc, że mogłem być jej częścią, nigdy bym sobie tego nie wybaczył. To drużyna zupełnie inna niż wszystkie w Europie. Bardzo ekstremalna w swoim stylu gry. To gra typu "duże ryzyko, duża nagroda". Nigdy wcześniej nie grałem w takim zespole. Czy potrafię się dostosować? To proces.
- Kiedy ryzykujesz i grasz za wysoką linią obrony, błędy są nieuniknione. Nie da się ich całkowicie uniknąć. I co zabawne, przydarzyło się to w trzecim meczu i dostałem czerwoną kartkę, ale zaakceptowałem to.
- Nie jestem tutaj po to, by grać zachowawczo. Robię to, czego potrzebuje drużyna, a drużyna potrzebuje bramkarza, który będzie na tyle odważny, by podejmować trudne decyzje.
- Tylko jedna porażka w 27 meczach? Myślę, że w dużej mierze to przypadek. To znaczy, mój wkład w to, że nie przegraliśmy ani jednego spotkania, był raczej minimalny. Drużyna gra naprawdę dobrą piłkę, strzela dużo goli. Starasz się po prostu im nie przeszkadzać. I tyle. Po prostu miałem szczęście wejść do bramki w momencie, kiedy drużyna zaczęła wygrywać mecze.
- Praca drużyny w defensywie bardzo ułatwia mi robotę, bo oni chcą bronić – blokują każdy strzał, wygrywają każdy wślizg, każde starcie główkowe – a ja mogę, że tak powiem, pójść sobie zapalić papierosa.
- Są pewne elementy gry, w których wierzę, że mogę być doskonałym przykładem dla młodych ludzi, a właściwie dla moich kolegów z drużyny. I są pewne rzeczy w mojej karierze, których lepiej nie naśladować. W kilku aspektach nie udaje mi się być przykładem, ale staram się być najlepszą wersją siebie i staram się dawać właściwy przykład moim kolegom z drużyny, młodym dzieciakom, które nas obserwują.
- Ale wspominając o paleniu, proszę, nie naśladujcie mnie i nie róbcie tego. Przegrałem tę walkę. Kiedy byłem bardzo młody, stworzyłem nawyk, który jest dla mnie bardzo negatywny i wiem, że tak jest. Po prostu z nim przegrywam. Więc dla każdego, kto to ogląda: Nie rób tego, co ja.
- Dlaczego mówię o tym tak otwarcie? Bo nie jestem politykiem. Może właśnie dlatego. Jestem po prostu bramkarzem. Mam łapać piłkę i ją wykopywać. Znacznie, znacznie łatwiej jest trzymać się tego, co mówiło się wcześniej, jeśli po prostu jesteś szczery, nie kłamiesz i jesteś otwarty. Zadajesz mi pytanie, odpowiadam na nie tak szczerze, jak potrafię. Wiesz, są tematy, o których wolałbym nie mówić. Ten, o którym wspomnieliśmy, to jeden z nich. Ale jeśli ktoś mnie zapyta, to tak, palę. Tylko że wolałbym, żeby to pytanie w ogóle nie padło, bo nie chcę być złym przykładem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz