Ks. Grzegorz po przesłuchaniu w Prokuraturze w Oleśnicy został zwolniony. Usłyszał, że może już sobie wrócić do domu. Policjanci zwinęli konwój i pojechali z powrotem do Krosna, a księdza zostawili, przecież nie są taksówką, już nie konwojują, więc odjeżdżają i tyle. Z Oleśnicy do Krosna jest tylko 500 km, dorosły człowiek, jakoś sobie poradzi, nawet późnym wieczorem.
Ksiądz bez telefonu, bo został mu zarekwirowany na pół roku. Na szczęście był z pełnomocnikiem, więc miał jakikolwiek kontakt ze światem.
Postawiono mu trzy zarzuty:
- znieważenie i zniesławienie Gizeli Jagielskiej - tak jakby dało się bardziej zniesławić aborterkę, która sama się zniesławia opowiadając, że zabija dzieci tuż przed porodem zastrzykiem z chlorku potasu,
- groźby karalne pod adresem ww.
Ma też dozór policyjny i musi się meldować na komisariacie w Krośnie co 2 tygodnie. Ponadto nie może się zbliżać do Jagielskiej, a także ma zakaz wypowiadania się na temat szpitala w Oleśnicy.
Zapraszam zatem Miłych Czytelników - póki jesteście na wolności i nie macie od prokuratora zakazów: co sądzicie o szpitalu w Oleśnicy i dokonywanej tam aborcji, także na dzieciach w 9 miesiącu ciąży.
Słucham poniżej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz