ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 22 kwietnia 2026

Ten list pożegnalny 14 letniego Mateusza, nękanego przez rówieśników, który zginął pod kołami pociągu, powinien być przeczytany w każdej szkole.🖤💔

 

„Widzę, że jest Was bardzo dużo. Widzę Wasze łzy płynące po policzkach. Ból, który w Was jest i żal, który Was ogarnia. Jest Was bardzo dużo, ale jesteście razem w tym dniu i z tymi łzami, a ja byłem sam Sam cierpiałem. Znosiłem ten ból, który mi zadawano przez tak długi czas. Znosiłem ten hejt, który na mnie spadł, nie wiem czemu. Te upokorzenia, poniżanie i pobicia. Przecież ja byłem taki sam jak Wy. Dobrze się uczyłem. Byłem grzeczny. Miałem marzenia. Chciałem być piłkarzem. Grać w jakimś dobrym klubie. Być sławnym na całą Polskę. Nie krzyczałem głośno, jak się krzyczy na meczach. Nie żaliłem się do nikogo, że jest mi źle, tylko sam byłem z tym wszystkim - takie słowa padły na pogrzebie. Sam sobie próbowałem pomóc. Nie martwiłem rodziców. Nic im nie mówiłem, a pytali codziennie czy ktoś mi dokucza, co w szkole? Myślałem, że sobie poradzę, ale niestety, kiedyś nawet najtwardsze skały pękają i się sypią na milion kawałków. Przemoc nie dzieje się na korytarzu szkolnym, chociaż i ta czasem jej doświadczyłem, tylko w łazience, w szatni. Tam nie ma kamer ani nauczycieli. Ja potrzebowałem pomocy, niestety nie otrzymałem jej od nikogo. W szkole czułem się bezpiecznie tylko na lekcjach. A jak zadzwonił dzwonek, miałem już obawy, co spotka mnie na przerwie. Mam nadzieję, że te moje krótkie życie i ta moja tragiczna śmierć zmieni społeczność na lepsze. W czwartek rano też było słonecznie. Wyszedłem z domu, wziąłem rower i zacząłem iść, a Pan Bóg powiedział do mnie: „Mateuszu, chodź do mnie, bo na tej ziemi już za dużo wycierpiałeś i zaznałeś bólu. Powołuję Ciebie do drużyny Nieba. Potrzebuję dobrego obrońcę”. Teraz będę grał w drużynie Nieba i wyjechałem w najdłuższy wyjazd na mecz Żegnam moją mamę, która jest najwspanialsza na świecie. Kocham cię, mamo, to ty ze mną spędzałaś dużo czasu. Nigdy nie mówiłaś, że jesteś zmęczona. Jeździłaś ze mną na treningi, na mecze. Mówiłaś, jak jesteś ze mnie dumna, jak mnie mocno kochasz. Przytulałaś, dzwoniłaś. Żegnam mojego tatę, z którym zawsze oglądałem mecze, teleturnieje, graliśmy w piłkę, miło spędzaliśmy czas. Żegnam mojego brata Huberta. Razem mieliśmy pokój. Graliśmy na konsoli, oglądaliśmy mecze naszych ulubionych drużyn: Realu, Barcelony i Lechii Gdańsk. Hubert, bracie kochany, ja zawsze będę przy tobie. Żegnam moją siostrę Paulinę. Kocham was wszystkich" te słowa podpisano "Mateusz, lat 14".

Brak komentarzy: