Wcale nie tak dawno temu, przeprowadzono na wsi badania (Sądecczyzna, Suwalszczyzna) dotyczące kanonu piękna kobiecego i męskiego. Przyjrzyjmy się teraz jak kształtował się wzorzec kobiecego piękna. Panów zostawimy sobie na kiedy indziej.
Obecnie uważa się, że najważniejsza jest "całość". Tę przedkłada się nad szczegóły ciała, chociaż, rzecz to bezsporna, te mają przecież niemały wpływ na sylwetkę.
Z badań współczesnych wynika, że kobieta powinna być raczej średniego wzrostu i średniej tuszy. Preferuje się tzw. kształtne dziewczyny tj. o dużym bądź średnim biuście, wąskich w pasie, ale szerokich w biodrach. Istotne wskazania dotyczyły również włosów (najczęściej długie) oraz oczu (duże). Dziewczyna powinna być, jak to się wyrażali respondenci - "śmigła".
Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku w cenie była swoista kobieca "kulistość". Dziewczyna powinna być dobrze zbudowana co zresztą sama podkreślała zakładając na siebie więcej warstw odzieży. Ten zabieg miał również wskazywać na zamożność. Szczupła sylwetka kojarzona była najcześciej z biedą oraz chorobą. Mówiąc kolokwialnie, ładna kobieta powinna być "dupiasta". Powiadano także: "Baba gruba chłopa chluba" albo "baba bez brzucha jak garnek bez ucha".
autorka: Zofia Stryjeńska, "Dożynki"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz