Przypomniało mi się, że gdy byłem tam w latach 90tych podczas wycieczki objazdowej po Włoszech to uczestnicy zdecydowali, że nie tylko zwiedzamy, ale obowiązkowo składamy wieniec. Do pocztu wybrano dwie osoby, najstarszą i najmłodszą. Padło na moją siostrę oraz pewnego pana, (oceniając na podstawie fotografii, którą mam w albumie) grubo po siedemdziesiątce.
Udany sposób na podtrzymanie międzypokoleniowej sztafety pamięci.
Fot: zasoby NAC
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz