https://www.facebook.com/share/v/1LjBC7BjE8/
Jest takie miasto w zachodniej Europie, w którym na widok polskiej flagi ludzie do dziś zdejmują czapki z głów, a lokalni kibice piłkarscy przygotowują gigantyczne oprawy na cześć naszych żołnierzy. To holenderska Breda – miasto ocalone przed zagładą przez generała Stanisława Maczka i jego 1. Dywizję Pancerną. Kiedy jesienią 1944 roku Polacy dotarli pod świetnie ufortyfikowaną Bredę, taktyka aliantów zakładała zrównanie jej z ziemią przy pomocy nalotów i ciężkiej artylerii. Generał Maczek powiedział jednak kategoryczne „nie”. Nie chciał niszczyć zabytków i skazywać na śmierć tysięcy ukrywających się w piwnicach cywilów. Zamiast bezpiecznego ostrzału, polski dowódca zarządził karkołomny manewr oskrzydlający. Polacy wzięli miasto w kleszcze, a do chirurgicznych walk w wąskich uliczkach posłano piechotę. Nasi żołnierze zdobywali dom po domu, często walcząc z wrogiem twarzą w twarz na krótki dystans, aby tylko nie używać ciężkich dział. Plan się powiódł. Niemcy, przerażeni widmem odcięcia, wpadli w panikę. Breda została wyzwolona w stanie nienaruszonym, a na ulice wyległy tłumy wdzięcznych Holendrów ze łzami w oczach. Ocalenie miasta miało jednak swoją cenę – w operacji zginęło i zostało rannych kilkuset Polaków. #historiapolski #stanisławmaczek #breda #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #ciekawostkihistoryczne #wojskopolskie #polskiesilyzbrojne #faktyhistoryczne #bohaterowie #czołgi #GenerałMaczek #PolskieWojsko #drugawojnaświatowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz