Jedni PLUJĄ Wam w twarz
Drudzy robią z Was skończonych IDIOTÓW
Siłaczka walczy o Wasz HONOR...i na jej dzisiejszy apel o wsparcie...zareagowała...jedna osoba
.
Prześpijcie się z tym...
To jest Pani Mazelit.
Pani Mazelit mieszka na Florydzie, pisze dla "Times of Israel", "USA TODAY" i zajmuje się tematyką "nienawiści do Żydów".
Pani Mazelit twierdzi, że "rodzice Alexa Dancyga zginęli podczas Holokaustu"...tylko, że to jest KŁAMSTWO
Walkę z "wrogami państwa ludowego" rozpoczął we wrześniu 1944 r. Do PPR wprowadził go płk. UB Anatol Fejgin. Zrobił błyskawiczną karierę w strukturach stalinowskiego aparatu represji. W ciągu dwóch lat awansował ze stopnia podporucznika do podpułkownika. Począwszy od listopada 1944 r., orzekał jako sędzia różnych sądów wojskowych w sprawach politycznych, m. in. w Kąkolewnicy, gdzie brał udział w zbrodniczym skazaniu na ŚMIERĆ kilkunastu Żołnierzy Polskiego Podziemia Niepodległościowego, którzy zostali zamordowani na pobliskim Uroczysku Baran. Jako sędzia NSW musiał brać udział w wielkiej liczbie rozpraw odwoławczych, w których orzeczono Kary Śmierci. W marcu 1950 r. na własne żądanie został przeniesiony do rezerwy i już po 10 dniach został wpisany na listę adwokatów w Warszawie. Prezes Sądu Wojewódzkiego dla miasta stołecznego Warszawy Ilia Rubinow umieścił jego nazwisko na tzw. tajnej liście adwokatów. W latach 50 wzbudzał powszechną grozę w warszawskim środowisku adwokackim.
Tatuś Alexa Dancyga..."Kat z Kąkolewnicy", Mordechaj (Marcin) Dancyg wyjechał do Izraela w kwietniu 1957 r. i nigdy nie odpowiedział za ZBRODNIE na Elicie Narodu Polskiego.
buycoffee.to/kasjopea
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz