Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego 🎓
Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego było jednym z najbardziej charakterystycznych, a zarazem najbardziej problematycznych resortów II Rzeczypospolitej. Jego nazwa może dziś zaskakiwać: „wyznania religijne” znalazły się bowiem przed „oświeceniem publicznym”. Nie był to jednak przypadek ani polska osobliwość. U podstaw tego rozwiązania tkwiło przekonanie, że państwo organizujące edukację powinno równocześnie regulować własne stosunki z Kościołami i związkami wyznaniowymi. Podobne połączenia występowały w XIX wieku w wielu państwach europejskich, między innymi w Prusach czy we Francji.
Polskie rozwiązanie miało zresztą wcześniejsze źródła. Ministerstwo WRiOP powstało w grudniu 1917 roku z przekształcenia Departamentu Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Tymczasowej Rady Stanu. Jego kompetencje były znaczące. Obejmowały szkolnictwo wszystkich szczebli, w tym akademickie, naukę, literaturę, sztukę, archiwa, biblioteki, muzea i teatry, a także sprawy wyznaniowe. W jednym resorcie znalazła się znaczna część tego, co dziś rozdzielamy między edukację, naukę, kulturę i dziedzictwo. Rozwiązanie to stanowiło świadectwo określonej filozofii państwa. „Oświecenie publiczne” nie oznaczało jedynie szkolnictwa, lecz szeroko rozumiane kształtowanie człowieka i wspólnoty poprzez edukację, naukę i kulturę. Szkoła, uniwersytet, biblioteka, muzeum, teatr czy archiwum były traktowane jako elementy jednego obszaru oddziaływania państwa. W warunkach odbudowującej się po 1918 roku Rzeczypospolitej miało to również praktyczny sens. Należało integrować trzy systemy szkolne odziedziczone po zaborcach i tworzyć jednolitą politykę oświatową.
Problem polegał jednak na tym, że zakres zadań Ministerstwa WRiOP szybko przerósł jego możliwości. Resort był rozbudowany, zbiurokratyzowany i niedofinansowany. Musiał jednocześnie rozwijać szkolnictwo powszechne i zawodowe, organizować szkolnictwo wyższe i naukę, opiekować się kulturą i dziedzictwem, a także prowadzić politykę wobec licznych Kościołów i związków wyznaniowych. Potrzeby były ogromne, natomiast środki finansowe i możliwości administracyjne ograniczone. Powstawała klasyczna sytuacja przeciążonego aparatu państwowego. Ministerstwo odpowiadało za niemal wszystko, ale nie miało wystarczających środków, by skutecznie realizować wszystkie funkcje. Świadomi tego uczeni krytykowali dysfunkcjonalność biurokracji wobec nauki i szkół akademickich. Jednym ze śwadectw tej krytyki był artykuł profesora UW Bolesława Hryniewieckiego o znamiennym tytule – „Nauka w szponach biurokracji”.
Pierwsze lata II RP były dodatkowo okresem częstych zmian na stanowisku ministra. W latach 1918-1926 resortem kierowali między innymi Kazimierz Bartel, Stanisław Grabski, Bolesław Miklaszewski, Józef Mikułowski-Pomorski, Julian Nowak, Antoni Ponikowski, Antoni Sujkowski. Już częsta zmienność kierownictwa utrudniała prowadzenie długofalowej polityki. Szczególne znaczenie miał rok 1926, gdy do władzy doszedł obóz piłsudczykowski, którego autorytarny model rządów był w kontrze wobec przyzwyczajonych do swobód badań i nauczania uczonych.
Największą próbą wykorzystania tego aparatu do przebudowy państwa były lata trzydzieste. W 1931 roku ministrem został Janusz Jędrzejewicz, związany z obozem piłsudczykowskim i środowiskiem tzw. grupy „pułkowników”. Jego reforma z 1932 roku była jednym z najważniejszych osiągnięć II RP w dziedzinie oświaty. Ujednolicała system szkolny i porządkowała przejście między szkolnictwem powszechnym, średnim i wyższym. Jednocześnie reforma miała wymiar polityczny: służyła idei wychowania państwowego i zwiększeniu wpływu państwa na szkołę. Ustawa o szkołach akademickich z 1933 roku została przygotowana w intencji wkomponowania szkół akademickich w autorytarny model rządzenia państwem. Po jej uchwaleniu minister Jędrzejewicz stał się symbolem ograniczenia samorządu akademickiego – zwanego autonomią – i przedmiotem krytyki środowiska profesorskiego. W 1934 roku Janusza Jędrzejewicza zastąpił jego brat – Wacław. Kontynuował politykę umacniania państwowego wpływu na szeroko pojętą oświatę.
Inną twarz resortu reprezentował ostatni minister WRiOP przed wybuchem II wojny światowej. Wojciech Świętosławski – wybitny fizykochemik, profesor i były rektor Politechniki Warszawskiej zmierzał do większego oparcia polityki państwa wobec nauki na środowisku akademickim. Podejmował działania zmierzające do uporządkowania polityki naukowej i częściowego przywrócenia „autonomii”. Nie zdołał jednak usunąć wszystkich problemów odziedziczonych po wcześniejszym okresie, a szkolnictwo akademickie nadal pozostawało obszarem silnych napięć politycznych i społecznych.
Można krytykować nadmierną centralizację, biurokratyzację, niedofinansowanie czy polityczne wpływy. Trudno jednak zaprzeczyć, że właśnie w ramach tego niedoskonałego i przeciążonego resortu podjęto jedną z największych prób uporządkowania polskiego systemu oświatowego po 1918 roku, a reforma szkolnictwa z 1932 roku w historiografii oceniana jest pozytywnie.
🚨 Dzisiaj mamy osobne resorty odpowiedzialne za edukację, naukę i szkolnictwo wyższe oraz kulturę i dziedzictwo narodowe. Zmieniła się więc organizacja państwa, ale pozostało zasadnicze pytanie: gdzie przebiega granica między edukacją, nauką i kulturą oraz jak daleko państwo powinno ingerować w kształtowanie intelektualnego i duchowego oblicza społeczeństwa? Historia Ministerstwa WRiOP pokazuje, że odpowiedź na to pytanie nigdy nie jest wyłącznie kwestią organizacji urzędów. Jest również pytaniem o to, czym właściwie ma być państwo.
Zdjęcia: Wikimedia Commons
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz