ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

sobota, 3 października 2026

Ludobójstwo ukraińskie na Polakach ma w sto­sunku do ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego szereg fatalnych wyróżników (oko­liczności obciążających

 

Ukraiński IPN : "Porównywanie narodowowyzwoleńczej i antyimperialnej działalności UPA i OUN (b) z praktykami ludobójczymi i reżimami nazistów i komunistów, z którymi walczyli ukraińscy powstańcy, jest dość wątpliwe”. Serio tak pogrywacie z Polakami 😳❓ Śp. Pan Profesor Ryszard Klemens Szawłowski - Twórca pojęcia GENOCIDUM ATROX, profesor na Uniwersytecie Łódzkim, Uniwersytecie Humboldta w Berlinie i Federalnym Instytucie Sowietologii w Bonn, szkockim Uniwersytecie w Glasgow, kanadyjskim Uniwersytecie Calgary oraz Polskim Uniwersytecie na Obczyźnie, Członek Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie. "Ludobójstwo ukraińskie na Polakach ma w sto­sunku do ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego szereg fatalnych wyróżników (oko­liczności obciążających) ⬇️ Po PIERWSZE : W swoim założeniu obejmowało ono jak najszybszą eksterminację fizyczną (wymordowanie) - „tam i wtedy” - wszystkich Polaków, których udało się dosięgnąć, od niemowląt po starców, bez jakiejkolwiek różnicy płci lub wieku. Pod tym względem porównywalne jest ono jedynie do niemieckiego totalnego ludobójstwa na Żydach - lecz nie na Polakach. Zresztą, dodajmy, jeśli chodzi o eksterminację Żydów - obywateli polskich - na Kresach południowowschodnich RP, Ukraińcy mieli nie tylko olbrzymi udział we wszystkich masowych aktach ludobójstwa wspólnie z Niemcami lub samodzielnie pod niemieckim nadzorem, ale dokonywali również podobnych aktów na własną rękę, już latem 1941 r. w momencie wkraczania wojsk niemieckich 9. Później, już po wspólnej z Niemcami likwidacji gett, a więc głównie od drugiej połowy 1942 r., Ukraińcy wyłapywali i mordowali jeszcze pojedynczych ukry­wających się Żydów. Wszystkie te „akcje” połączone były, przypomnijmy, z olbrzy­mim rabunkiem mienia. Po DRUGIE : Ludobójstwo ukraińskie połączone było z reguły ze stosowaniem naj­bardziej barbarzyńskich tortur. Chodzi tu o sięgające XVII i XVIII w. tradycje hajda­mackie (powstania Chmielnickiego i „koliszczyzny” ), stosowane już wtedy rąba­nie ofiar siekierami, wrzucanie rannych do studzien, przerzynanie piłą, wleczenie koniem, wydłubywanie oczu, wyrywanie języków itp. Takich barbarzyńskich czy­nów Niemcy, a nawet sowieci (z reguły) nie dokonywali. Oczywiście było bicie i często bestialskie znęcanie się w czasie śledztw oraz w obozach koncentracyjnych (gdzie dochodziło jeszcze wielkie głodowanie i praca ponad siły, zbrodnicze eksperymenty medyczne u Niemców etc.), ale nie miało miejsca mordowanie połączone z obcinaniem czy wyrywaniem części ciała, przepiłowywaniem, rozpruwaniem brzuchów i wywleka­niem wnętrzności itp. Bardzo często Polaków chcących uciekać przed ludobójstwem mającym już miejsce w sąsiednim powiecie czy gminach zachęcano do pozostania „gwarantując” im bezpieczeństwo (sporadycznie nawet na piśmie !) lub wręcz grożono, że ucieczka traktowana będzie jak „zdrada” wobec Ukraińców - wszyst­ko po to, by ich wszystkich na miejscu wymordować ! Po TRZECIE : O ile ludobójstwo niemieckie i sowieckie dokonywane było wyłącznie przez „wyspecjalizowane” zbrodnicze formacje mundurowe: po stronie niemieckiej w szczególności tzw. Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei oraz SD (Sicherheitsdienst); po stronie sowieckiej wojska NKWD - to inaczej było jeśli chodzi o ludobój­stwo ukraińskie. W tym przypadku obok dominującej scenę banderowskiej Ukraiń­skiej Powstańczej Armii i (na Wołyniu) konkurencyjnych formacji bulbowców i melnykowców oraz stworzonej przez Niemców w drugiej połowie 1941 r. policji ukraińskiej (która w początkach 1943 r. zdezerterowała), zwłaszcza przy większych ludobój­czych akcjach, uczestniczyły w nich również w sumie dziesiątki tysięcy lokalnych ukraińskich chłopów, w tym tzw. Samooboronni Kuszczowi Widdiły (formalnie wiej­skie oddziały „samoobrony”, które jednak w praktyce stanowiły siły pomocnicze UPA w ludobójstwie na Polakach), sąsiedzi, bandy uzbrojone w siekiery, widły itp. - rodzaj ukraińskiego pospolitego ruszenia. Mało tego, towarzyszyły im czasem kobiety, wyrostki, a nawet dzieci ukraińskie, zajmujący się masowym rabunkiem mienia, pod­ paleniami i dobijaniem rannych Polaków. Działo się tak mimo nieraz wzajemnej wieloletniej rzekomej przyjaźni, czy wręcz istniejących w stosunku do pewnych Pola­ków długów wdzięczności. Dlatego ludobójstwo na Wołyniu w okresie II wojny światowej określam jedno­ znacznie jako ludobójstwo ukraińskie (a nie, na przykład, jako dokonane przez UPA, banderowców, nacjonalistów ukraińskich, czy podobnie). Wbrew bowiem temu, co niejednokrotnie zaznacza w swych publikacjach Wiktor Poliszczuk, genocyd na Wołyniu - jak to doku­mentuje praca Siemaszków - dokonany został przez szerokie rzesze tamtejszych Ukraińców, nie tylko „bojowników” UPA, ale również w sumie tysiące zwykłych chłopów (często zresztą do tego przez UPA przymuszanych), oraz nieraz niestety wspomagających ich w dobijaniu, podpalaniu, a zwłaszcza rabunku masy kobiet, wyrostków, a czasem nawet dzieci. Po CZWARTE : W przypadkach ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego na Polakach chodziło o zbrodnie dokonane przez okupantów. Tymczasem ludobójstwo ukraińskie dokonane zostało przez Ukraińców-obywateli polskich, mieszkańców tamtych tere­nów w okresie II RP, którzy nie wykazali choćby minimalnej lojalności. Ale, dodajmy, gdy było to dla nich korzystne, Ukraińcy nadal skwapliwie na polskie obywatel­stwo się powoływali, albo wręcz, posługując się zrabowanymi dokumentami osobi­stymi zamordowanych Polaków, „repatriowali się” pod ich nazwiskami do Polski lub przemieszczali na Zachód. Po PIĄTE : Po szóste z ludobójstwem ukraińskim związana była prze­ważnie barbarzyńska „taktyka spalonej ziemi”. Po zrabowaniu ruchomości i inwen­tarza zamordowanych Polaków, ich budynki były przeważnie palone (wycinano nawet sady !), często niszczono także budynki publiczne, np. szkolne. W tych ramach znisz­czono też całkowicie dużą liczbę zabytkowych polskich dworów z zabudowaniami gospodarczymi oraz kościołów i kaplic katolickich. Takiego dodatkowego barba­rzyństwa nie demonstrowali na ogół ani Niemcy, ani sowieci. Po SZÓSTE : Niemcy od dawna przyznają się do swoich zbrodni i publicz­nie za nie przeprosili. Tak np. prezydent RFN Roman Herzog przemawiając w War­szawie na uroczystościach związanych z 50-leciem Powstania Warszawskiego 1 sierp­nia 1994 r. powiedział wyraźnie: „Pochylam głowę przed bojownikami Powstania Warszawskiego jak też przed wszystkimi polskimi ofiarami wojny. Proszę o przeba­czenie za to, co wyrządzili Niemcy”. Na parę gestów zdobył się również prezydent Rosji Borys Jelcyn, m. in. kiedy składając 25 sierpnia 1993 r. hołd ofiarom Katynia na Powązkach w Warszawie, pocałował w rękę prałata Zdzisława Peszkowskiego i wyszeptał słowo „przepraszam”. Wieczorem pokazała to całej Polsce nasza Telewizja 30. Także w literaturze niemieckiej i od lat — rosyjskiej, omawia się otwarcie ludobójstwo na Polakach. Natomiast zachowanie Ukraińców w tym względzie jest na ogół kompletnie inne : demonstrowane jest milczenie, wielkie krętac­two lub wręcz grube kłamstwo. POSUMOWUJĄC : Ludobójstwo ukraińskie na Polakach w okresie II wojny światowej pod względem swej bezwzględności i barbarzyństwa, a po jego dokonaniu - po dziś dzień ! - ze względu na zaprzeczenia lub co najmniej grubymi nićmi szyte relatywizowanie i wykręty - znacznie „przewyższa” ludobójstwo niemieckie i sowiec­kie. Źródło : prof. Ryszard Szawłowski - "Trzy Ludobójstwa" - artykuł zarchiwizowany w Kochani...90% moich Uczniów nie ma żadnych restrykcji związanych z algorytmami, dlatego mam PROŚBĘ : proszę od czasu do czasu zareklamować na swoim profilu naszą kawiarkę. To nic nie kosztuje a bardzo pomogłoby pani od historii. Moje apele pomocowe to głos wołającego na puszczy, który dociera do ograniczonej liczby osób. Dziękuję ❤️ buycoffee.to/kasjopea

Brak komentarzy: