Magdalena Korzekwa-Kaliszuk z: Adam Ołdak.
„Wiara daje uspokojenie, dlatego jestem spokojny, bo wiem, że życie nie kończy się tu na ziemi” deklaruje Franciszek Pieczka, który w „Gościu Niedzielnym” opowiedział o swoim życiu, podkreślając znaczenie jakie odegrała w nim wiara oraz dzieląc się wartościowymi radami.
„Ojciec przez długie lata był kościelnym, a ja jako nastolatek grałem na organach. Niekiedy, jak mi się wydaje, że rozmawiam sobie z Panem Bogiem, proszę żeby dał mi wiarę, jaką mieli moi rodzice. Żebym nie miał wahań, wątpliwości, rozterek. Kiedy dorastałem, matka mnie pouczała: ‘Synu jak umrzesz, a tam nic nie będzie, a tu się zachowywałeś dobrze, to nic nie stracisz’. Dlatego po latach, kiedy budzę się rano i patrzę w lustro, mogę sobie powiedzieć ‘Nikogo nie skrzywdziłem’. I nie muszę się wstydzić.
Aktor sam swoje małżeństwo i życie rodzinne oparł na Bogu. Przez 50 lat, aż do śmierci Żony Henryki, tworzył z nią szczęśliwe małżeństwo.
„Oparcie w rodzinie jest ważniejsze od wszystkich moich ról. Wśród ludzi mojego zawodu jestem nietypowy, bo koledzy mają po cztery żony. Ale czy są z tym szczęśliwsi? Wydaje mi się, że gubi ich przekonanie: ‘Tylko moje się liczy, tylko ja muszę mieć satysfakcję’. A miłość to obopólne ustępstwo”
(…)
„Po śmierci kilka razy mi się przyśniła i wtedy tak bardzo chciałem jej powiedzieć, jak ją kocham. Za życia dawałem jej o tym znać uczynkami, ale bardzo rzadko bezpośrednio słowami. Teraz wiem, że ludzie powinni mówić sobie, że się kochają, bo życie szybko mija i nic się nie odstanie. Potem chce się cofnąć czas, ale to niemożliwe. Dlatego uważajmy, co robimy teraz."
„Oparcie w rodzinie jest ważniejsze od wszystkich moich ról. Wśród ludzi mojego zawodu jestem nietypowy, bo koledzy mają po cztery żony. Ale czy są z tym szczęśliwsi? Wydaje mi się, że gubi ich przekonanie: ‘Tylko moje się liczy, tylko ja muszę mieć satysfakcję’. A miłość to obopólne ustępstwo”
(…)
„Po śmierci kilka razy mi się przyśniła i wtedy tak bardzo chciałem jej powiedzieć, jak ją kocham. Za życia dawałem jej o tym znać uczynkami, ale bardzo rzadko bezpośrednio słowami. Teraz wiem, że ludzie powinni mówić sobie, że się kochają, bo życie szybko mija i nic się nie odstanie. Potem chce się cofnąć czas, ale to niemożliwe. Dlatego uważajmy, co robimy teraz."

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz