22.01.1905 r.
Na rozkaz cesarza Mikołaja II Romanowa wojsko otworzyło ogień do demonstrantów w Petersburgu (tzw. „krwawa niedziela”). Według oficjalnych danych zginęły 93 osoby, 333 odniosło rany (34 z nich zmarło), źródła nieoficjalne mówią o setkach zabitych (od 800 do 1000).
Podczas wielotysięcznej manifestacji w Petersburgu wojsko na rozkaz cara Mikołaja II otworzyło ogień do tłumu. Zginęło, jak się szacuje, około tysiąca demonstrantów, a trzykrotnie więcej odniosło rany. Na wystąpienia zanosiło się już od kilku tygodni, a jednym z zapalników protestu okazała się informacja o upadku rosyjskiej bazy morskiej Port Artur na Pacyfiku, podczas toczącej się wojny z Japonią. Żyjący w fatalnych warunkach petersburscy robotnicy ogłosili strajk w stołecznych fabrykach i domagali się poprawy sytuacji bytowej. Pokojowa demonstracja nie była jednak wymierzona w cara, lecz w rząd. Robotnicy prowadzeni przez prawosławnego mnicha Gieorgija Gapona nieśli ikony i portrety Mikołaja II. Krwawa niedziela zapoczątkowała rewolucję 1905 r., która w następnych tygodniach ogarnęła niemal cały kraj.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz