Bitwa pod Rafajłową to jedna z potyczek Polaków i Rosjan w czasie 1. wojny światowej
Składała się ona z trzech faz, z których ta decydująca miała miejsce w nocy z 23 na 24 stycznia 1915 roku. O godzinie 00.45 rozpoczął się atak. Inicjatorem operacji był ponoć sztabskapitan Zolotin, który zaplanował atak w nocy przeprowadzony dwoma batalionami od frontu, oraz dwoma półbatalionami wysłanymi na flanki (od strony Dołżyńca i Sałatruka), które miały obejść legionowe 'czujki', kilkoma sotniami kozaków i jedną baterią – w sumie ok. 4000 ludzi. Siły na skrzydłach utknęły jednak w zaspach i dotarły do centrum Rafajłowej dopiero nad ranem. Rosjanie głównymi siłami podeszli polskie pozycje po cichu, skradając się bez wystrzału. Dość szybko opanowali pierwsze i drugie okopy, oraz zajmowany przez sztab budynek zarządu leśnego tzw. „zarządcówkę”. Stacjonujący tutaj oddział pogotowia wraz z kwaterującymi legionistami I batalionu musieli szybko wycofać się poza „zarządcówkę”. Rosjanie poczuli się zwycięzcami i najwyraźniej to ich zgubiło. Nie kontynuowali natarcia. Legioniści zebrali się szybko w okolicy cerkwi. Kompanie zebrał i uporządkował pierwszy z oficerów który dotarł na miejsce – kpt.Henryk Minkiewicz. Uderzenie na zajęte przez Rosjan okopy było ogromnym zaskoczeniem i zmusiło ich do ucieczki do pierwszej linii umocnień. Zarządcówka była odbita, ale Rosjanie wypuszczali swe oddziały do walki wręcz, na bagnety. Parcie był duże, ale legioniści utrzymywali pozycje. Wystrzały zaalarmowały pozostałe kompanie: od strony Sałatruku nadciągnął kpt.Terlecki i por.Udałowski, a także por. Józef Zając. Dotarł też mjr Bolesław Roja, który objął dowodzenie. Na odparcie szturmu wysłany została 16 kompania, część 13-tej pod dowództwem por. Floriana Węglowskiego i 11-tej z por. Udałowskim i chor. Misiem. Poszły z nimi poszczególne plutony I batalionu. Zasadniczą część I batalionu mjr Roja zatrzymał w rezerwie w okolicy cerkwi. Przez lewe skrzydło (wzgórze Sałtruka) udały się oddziały dowodzone przez kpt. Terleckiego, zaś przez prawe 15 kompania pod komendą por. Rutkowskiego i ppor. Szuli. W ataku na bagnety udział wzięła 1 i 11 kompania wiedziona przez mjr. Roję. Zdobycie pierwszej linii było krwawe – legioniści opłacili zdobycz życiem kilku z nich. Ale sukces dodawał skrzydeł.
Trzecia faza bitwy miała charakter pozycyjny. Ostrzał z broni ręcznej i dział trwał z obu stron do świtu, kiedy to oddziały kpt. Tadeusza Terleckiego, por. Zająca i chor. Ćwiertniaka oskrzydlili nieprzyjaciela od prawej strony zmuszając Rosjan do opuszczenia pozycji. Wypadli pod ostrzał artyleryjski. Było po bitwie.
W bitwie przeciwnik odnotował straty 100 zabitych, 200 rannych i 140 jeńców. Po naszej stronie straty wyniosły...5 zabitych, 16 rannych i 20 zaginionych. Polegli : Kociołek Błażej, legionista, III p. 1 bat. 3 komp. – (pochodzący ze wsi Tymowa k.Brzeska; student Vienna Technische Hochschule w Wiedniu),Kowalski Stanisław, plutonowy, II p. 1 komp. ,Łukaszczyk Franciszek III p. 1 komp.,Schmeidl Romuald, II p. 13 komp.,Węglowski Floryan, porucznik II p. 16 komp. Ciało poległego dowódcy natarcia porucznika Zaliotiona na prośbę dowódcy rosyjskiego Polacy oddali Rosjanom, odwożąc je w asyście honorowej legionów. Na placu boju poległ jeszcze jeden oficer rosyjski a był to sztabskapitan Jastrebow, który byl weteranem wojny japońskiej, odznaczonym za męstwo przez cara złotą szablą. W związku z tym ze nikt nie upomniał się o wydanie jego ciało, pochowano go wraz z poległymi żołnierzami.
Boguś

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz