Najciekawszą - z punktu widzenia rozwoju - będzie żeńska orkiestra, powstała na wyraźny nakaz nadzorczyni KL Auschwitz-Birkenau, Marii Mandel.
Kobieta, która związywała rodzącym kobietom nogi, która najpierw bawiła się z dziećmi, by je później wysłać do komór gazowych...
Bestia z Birkenau była wrażliwa na piękno muzyki.
Postanowiła-w ramach konkurencji z SS-założyć orkiestrę.
Wybór na dyrygentkę padł na niejaką Zofię Czajkowską, która - poza nazwiskiem - na muzyce się nie znała.
I wtedy zadziałał Boski palec.
Do KL Auschwitz dowieźli Almę Rose.
Córka Arnolda Rose.
Bratanica Gustawa Mahlera.
Twórczyni żeńskiej orkiestry "Die Wiener Walzermädeln".
Geniusz skrzypiec.
Geniusz interpretacji.
Fenomenalna pamięć muzyczna.
I tylko - jeden problem.
Była Żydówką.
Miała zbyt znane nazwisko, by Gestapo się nią nie zainteresowało.
Mandl sfałszowała obozowe akta Rosé, zmieniając jej status z Żydówki na Mischlinga.
Alma wiedziała intuicyjnie jedno - Jeśli orkiestra będzie dobrze grać, to jej członkinie przeżyją.
Zaczęły się próby, okupione krwią, potem, łzami i załamaniami nerwowymi.
Śmierć Almy Rose, której wszystkiego (osobny barak, lepsze jedzenie, lepsze traktowanie, cywilna odzież) zazdrościły wszystkie więźniarki z KL Birkenau, owiana jest do dziś tajemnicą.
Opcje są dwie:
- sama popełniła samobójstwo;
- została zatruta alkoholem metylowym.
Optuję za drugą wersją.
Od lat Johanna Bormann, "Kobieta z psami" uważała, że to jej należy się funkcja nadzorczyni KL Birkenau.
I uderzyła bardzo celnie - w pupilkę Maria Mandl, czyli Almę Rose.
Wszyscy wiedzieli, że organizm Almy nie toleruje alkoholu...
Stało się to wszystko w trakcie kolejnej "imprezy", organizowanej przez SS, a na której miała grać solo Alma.
To właśnie Bormann wmusiła w nią wypicie alkoholu.
... do baraku już samodzielnie nie doszła.
Oględziny zwłok dokonał sam Josef Mengele, też wielki miłośnik muzyki.
I wtedy stał się kolejny cud - Po raz pierwszy w KL Auschwitz, SS-mani pozwolili na powieszenie wieńca żałobnego z wplecioną, otoczoną kirem, batutą.
A fakt pozostaje faktem, że co do joty sprawdziły się słowa Almy - "Będziecie dobrze grać, przeżyjecie".
Przeżyły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz