Hold your heads high, Poland.
You were the hand that reached into the fire when the world turned its back.
You gave shelter, when it meant death,
you whispered truth in a land of silence.
Under German occupation, even a loaf of bread for a Jewish child meant execution for you, your spouse, your children.
And still, you reached out.
Up to three million Poles - neighbors, farmers, priests, strangers aided Jews in some way.
You sheltered them in barns,
hid them beneath floorboards,
forged papers by candlelight,
and prayed, not to be caught,
but to do what was right.
No other country had an organization like Żegota, a secret Polish rescue network, created solely to save Jews.
And among the righteous honored at Yad Vashem, Poles are the largest group by far.
And now, the same hand you saved,
throws stones in return.
Let them rewrite, let them forget,
but do not bow.
You were not complicit,
you were crucified.
Your shame is not yours to carry,
it belongs to those people who bury sacrifice beneath slander.
So stand with the ghosts in your soil,
and the truth in your bones -
you owe no apology,
for compassion, paid in blood.
You did more for the unwanted,
for the hunted,
than any other nation
not in spite of your faith,
but because of it.
Let history judge what it will.
You owe no one an explanation,
and never again, an apology
Trzymajcie głowy wysoko, Polsko.
Byłaś ręką, która sięgnęła w ogień, gdy świat się odwrócił.
Dałeś schronienie, gdy to oznaczało śmierć,
Szeptałeś prawdę w krainie ciszy.
Pod okupacją niemiecką nawet bochenek chleba dla żydowskiego dziecka oznaczał egzekucję dla ciebie, twojego współmałżonka i twoich dzieci.
A mimo to wyciągnąłeś rękę.
Aż trzy miliony Polaków — sąsiadów, rolników, księży, nieznajomych — w jakiś sposób pomagało Żydom.
Dałeś im schronienie w stodołach,
ukryli je pod deskami podłogowymi,
podrabianie papierów przy świecach,
i modlił się, żeby nie zostać złapanym,
ale zrobić to co słuszne.
W żadnym innym kraju nie istniała organizacja taka jak Żegota, tajna polska sieć ratunkowa, stworzona wyłącznie w celu ratowania Żydów.
Wśród sprawiedliwych uhonorowanych w Yad Vashem zdecydowanie najliczniejszą grupę stanowią Polacy.
A teraz ta sama ręka, którą uratowałeś,
w odpowiedzi rzuca kamieniami.
Niech przepiszą, niech zapomną,
ale nie kłaniajcie się.
Nie byłeś współwinny,
zostałeś ukrzyżowany.
Twój wstyd nie jest tym, co musisz nieść,
należy do tych ludzi, którzy chowają ofiarę pod oszczerstwami.
Więc stań z duchami w swojej ziemi,
i prawda w twoich kościach -
nie jesteś nic winien,
za współczucie, zapłacone krwią.
Zrobiłeś więcej dla niechcianych,
dla ściganych,
niż jakikolwiek inny naród
nie pomimo twojej wiary,
ale z tego powodu.
Niech historia osądzi, co zechce.
Nie jesteś nikomu winien wyjaśnień,
i nigdy więcej, przeprosiny

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz