- historia nawrócenia aktora Mickey Rourke.
Był oskarżany o oszustwa i przemoc, ćpał. Grał w skazanych na porażkę filmach. Odniósł porażkę jako bokser. Na skraju załamania odwiedził Lourdes. Odnalazł wiarę. Dziś mówi, że odmawia różaniec trzy razy dziennie. Można go zobaczyć w filmie „Man of God”.
"Man of God" to film Yeleny Popovic przedstawia biografię Świętego Nektariusza z Eginy, biskupa metropolity Pentapolis, zinterpretowaną na dużym ekranie przez Arisa Servetalisa.
Zaprezentowany w ubiegłym roku w Grecji film odniósł wielki sukces. Jego twórczyni sądzi, że obraz może być źródłem inspiracji dla szerokiego grona widzów. W drugoplanowej roli sparaliżowanego mężczyzny zobaczymy Mickey’ego Rourke’a. Historia podaje, że ten człowiek leżał w szpitalu obok św. Nektariusza. Kiedy duchowny zmarł, paralityka przykryto jego płaszczem i został uzdrowiony.
W wywiadach podczas promocji filmu Rourke poruszał kwestię wiary i cudów. Mówił też o tym, jak bycie katolikiem ocaliło go od samobójstwa. Aktor nawrócił się wiele lat temu.
Już około 2008/2009 roku Rourke publicznie przyznawał, że dostał od Boga drugą szansę. W tym czasie święcił triumfy dzięki kreacjom w filmach Sin City: Miasto grzechu oraz w Zapaśniku, za którego otrzymał wiele nagród i był nominowany do Oskara.
Dziennikarze często pytali aktora o jego wiarę. W 1989 roku zagrał tytułową rolę w filmie Liliany Cavani Francesco. Obraz przedstawiał historię św. Franciszka z Asyżu. Aktorowi nadal bliskie są filmy portretujące życie świętych. Otwarcie przyznaje, że wierzy w cuda. To niecodzienne wyznanie jak na hollywoodzkiego gwiazdora.
Dla Rourke’a cudem jest to, że nie spędził 30 lat za kratkami za dawne ekscesy z narkotykami, alkoholem i przemocą. Kiedy był na skraju załamania i miał myśli samobójcze, kilka razy odwiedził Lourdes. Jego modlitwy zostały wysłuchane.
Dziś Rourke przyznaje, że odmawia różaniec trzy razy dziennie. „Być może właśnie z tego powodu jeszcze tutaj jestem” – podsumowuje.
za Immanuel Kecharitomene

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz