https://youtu.be/eEhAIYF40uI?si=UMk5knp8B40vU9W0
Wszystkich znających francuski (niestety nie ma tłumaczenia) zachęcam do obejrzenia na Youtube tego kapitalnego dokumentu nakręconego przez PRAWDZIWYCH DZIENNIKARZY (TAK! Są wciąż tacy!) którzy udali się na miejsce osobiści i nie bali się ryzykować by przedstawić sytuację taką, jaka jest naprawdę. Miejsce, w którym przygotowywali ten materiał to dawny Zair, dziś Demokratyczna Republika Konga, to od dziesięcioleci miejsce nieustających wojen i masakr. Jest tak dlatego, że są to tereny bogate w najbardziej pożądane przez świat surowce.
Od 30 lat uzbrojone grupy, w tym M23 (wspierane przez Rwandę), dokonują na ludności cywilnej masowych grabieży i masakr. Według ONZ i licznych organizacji pozarządowych, masowe mordy pochłonęły ponad 10 milionów ofiar. Kryzys w Kongu jest kompletnie zapomniany choć liczba ofiar zbliża się tam do tej z II wojny światowej.
Mieszkańcy wschodu DRK doświadczają niewyobrażalnej przemocy. W reportażu opisane są historie kobiet będących ofiarami gwałtów, a także makabryczne historie, takie jak zmuszenie kobiety do jedzenia odciętego penisa jej męża.
Głównym celem grup zbrojnych jest stworzenie chaosu w regionie, oczywiście po to, aby przejąć kontrolę nad niezmiernymi bogactwami mineralnymi takimi jak kobalt, koltan (pl.wikipedia.org/wiki/Koltan) i złoto.
Kobalt jest niezbędny do produkcji baterii (np. w samochodach Tesla). DRK produkuje 90% światowego zapotrzebowania na kobalt.
Władze Rwandy są oskarżane o to, że stały się eksporterem koltanu, kasyterytu (pl.wikipedia.org/wiki/Kasyteryt) i złota, mimo iż nie dysponują własnymi złożami tych minerałów.
Porządek próbują tam zaprowadzić Stany Zjednoczone. Trumpowi udało się doprowadzić do porozumienia z Konga z Rwandą, która jest głównym źródłem niepokojów w Kongu. Nietrudno się domyślić, że Waszyngton nie robi tego z dobrego serca. Stany Zjednoczone pod egidą Donalda Trumpa uznały minerały i ziemie rzadkie za priorytet swojej akcji dyplomatycznej. Również, a może przede wszystkim dlatego, że w Kongu pojawili się i zapuścili korzenie Chińczycy.
Olbrzymia kopalnia kobaltu TFM (Tenke Fungurumé Mining), niegdyś należąca do Amerykanów, została sprzedana Chińczykom. Obecnie ewakuują oni minerały koleją przez Zambię i Tanzanię do Oceanu Indyjskiego. Koncesja TFM ma setki kilometrów kwadratowych powierzchni i obejmuje nawet lokalne więzienie, gdzie większość osadzonych czeka na proces za kradzież minerałów.
Reportaż jest absolutnie niesamowity, takie jak te, które kiedyś, w latach 70 oglądaliśmy z zapartym tchem.
Polecam...
youtube.com/watch?v=eEhAIY
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz