Dzisiaj narodowy dzień ofiar niemieckich obozów.
Wanda Traczyk-Stawska która dostała order od Niemców mówiła coś o tym jak dużo nam Niemcy pomogli...
Poznajcie Ulę Kaczmarek. Miała tylko 14 lat...
Ula pochodziła z Poznania.
Aresztowano ją we wrześniu 1942 roku w łapance, gdy poszła po chleb
Koleżanka z obozu Maria Jaworska o Uli: „Kradła chleb albo marchew gdzieś wyrwała. Moczyła się. Za to ją bito, bito do tego stopnia, że miała jelita na wierzchu"
"Dostała sto batów od wachmanów" – zeznawała w procesie Halina Kryszkiewicz z domu Cubrzyńska. – "Bili ją albo w jadalni, albo w pralni. Widziałyśmy to przez dziurkę od klucza."
Janina Gajewska siedziała na kamieniu przed barakiem, kiedy usłyszała krzyk dobiegający z izby chorych: „Ty polska świnio! Jeszcze żyjesz?”.
„Wynoszono ją na dwór i polewano wodą, by spłukać kał. Ja widziałam, że Urszula od tego bicia miała na boku z prawej czy lewej strony głęboką ranę. Przez tę ranę wychodziły jej jelita” – Maria Jaworska.
Jadwiga Pawlikowska widziała to wyraźniej: „Eugenia Pol pejcz podobny do kija włożyła w ranę, do brzucha Urszuli Kaczmarek, przewracała jej wnętrzności”.
"Moczyła bardzo często łóżko (…). Ktoś to zauważył i została pozbawiona posiłku na trzy dni. To było ponad jej siły i zabrała komuś coś z paczki. To doszło do wychowawcy i dostała bicie (…). Wyglądała coraz gorzej, miała rany, wrzody jej się robiły na nogach."
4 dni przed śmiercią leżała na łózku i nie ruszała się. Nie miala podawanego jedzenia ani wody. Podanie wody przez inne dzieci oznaczało karę dla dzieci. Bały się.
Przed śmiercią wachmanka kazała jej zanieść kubek kawy i kromkę chleba. Nie miała sił już zjeść. Wachmanka kazała jej posprzątać. Wstała, zawyła Ula i zmarła... Żydowski lekarz, wachmanka i niemiecki żołnierz stwierdzili zgon.... Wachmanka Pol jeszcze kijem dociskała brzuch i śmiała się...
W akcie zgonu niemieccy zbrodniarze wpisali "Zawał serca"
Tak. Na obu zdjęciach to jest ta sama dziewczynka.
#NaszaPolska
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz