Sam sposób odwołania przez "sokołowskich frustratów" dyrektora Marcin Celiński, wydawałoby się niżej upaść nie można. Otóż można... kiedy byliśmy już na dnie usłyszeliśmy pukanie od spodu: ta władza KO et consortes wsadziła na stołek pana spadochroniarza
z Siedlec, bo w #sokołówpodlaski ich zdaniem, o czym świadczy ich wybór - nie było nikogo kompetentnego

Ten spadochroniarz jako nowo powołany dyrektor SOK pokazał klasę i przedstawił się społeczeństwu czytając swoje CV ze smartfona
Teraz dostaje dobrą kasę i pewnie uwierzyć nie może, że to się dzieje naprawdę

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz