Przeczytałam bardzo uważnie komentarz i z całą odpowiedzialnością muszę Wam powiedzieć że jestem ZSZOKOWANA 


Ja się PYTAM...co to niby ma znaczyć :
"Jednocześnie apelujemy do strony polskiej o powstrzymanie się od podejmowania radykalnych kroków"

Przecież to Wy zawsze podejmowaliście RADYKALNE "kroki"
Zaraz wam odświeżę pamięć 

Na początku małe sprostowanie KŁAMSTW
Polacy "nie przyszli na Wołyń", bo Wołyń od 1385 r. był pod kuratelą Jagiellonów.
Straciliśmy Wołyń, na skutek IV Rozbioru Polski i zdrady aliantów.
A teraz konkretnie
Podczas GENOCIDUM ATROX Polaków broniło 9 Oddziałów AK :
Śp. kpt. Władysław Kochański „Bomba”.
Śp. por. Władysław Czermiński „Jastrząb”.
Śp. ppor. Jan Rerutko „Drzazga”.
Śp. por. Michał Fijałka „Sokół”.
Śp. por. Zenon Blachowski „Strzemię”.
Śp. por. Franciszek Pukacki „Gzyms”.
Śp. por. Ryszard Walczak „Ryszard”.
Śp. por. Kazimierz Filipowicz „Kord”.
Śp. ppor. Władysław Cieśliński „Piotruś”.
Łącznie niecałe 1500 Żołnierzy.
Samoobrona liczyła - ok. 3 600 Polaków.
Uzbrojonych w nieliczną broń zdobyczną + to co udało się kupić od Niemców i Węgrów. Większość była "uzbrojona" w kosy i widły. Cały przekrój Społeczeństwa Polskiego bez żadnego doświadczenia w walce.
Wasza banderowska dzicz liczyła ok. 30 000 dobrze uzbrojonych i opętanych szałem mordu "Bohaterów z UPA". Do tego trzeba doliczyć tysiące siekierników i rezunów czyli ukraińskich sąsiadów, którzy robili np. to
"Kiedy żniwa dobiegły końca, była godzina 9 rano - sąsiedzi ukraińscy w biały dzień powiązali wszystkich kolczastym drutem, ręce na tył i wyprowadzili w bagna pod Starą Lubomirką i tam dokonany został mord przez rzeź, jaką przeżyła Sawicka Zofia, córka Drzewieckiego Antoniego. A oto co wiem z jej relacji : "Kiedy zapędzono wszystkich na to bagno, zaczęto dźgać bagnetami i nożami poszczególne osoby. Kiedy widząc to Drzewiecki Antoni poprosił słowami : "Chłopcy, zastrzelcie mnie", otrzymał odpowiedź taką : "Zabut to poczotnaju smert, my tobi pokarzem, jaka ukrajinśka smert !". I w tym momencie nadział na bagnet jego dwuletniego wnuczka a syna Sawickiej Zofii, podniósł do góry kręcąc w kółko, powiedział : "Dywysia Lasze jak Ukraina plasze !". Następnie zabrali się do Drzewieckiego, mordując go. Później chodzili po trupach wgniatając w bagno. W ten sam sposób była mordowana Sawicka Zofia - dostała 16 ran kłutych i została wdeptana w bagno. Widok mordowanej osobiście widziałem na własne oczy. Ten widok przy każdym wspomnieniu stoi mi przed oczami : ciało - błoto, rany, krew".
To była BEZNADZIEJNA walka BEZBRONNYCH Polaków o każdy oddech, przedłużający życie w czasie Apokalipsy czyli GENOCIDUM ATROX które zgotowaliście Polakom 

Z waszej strony nie było żadnych ZASAD, żadnej MORALNOŚCI
W wielu starciach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej (1943–1944) pojmani żołnierze AK byli rozstrzeliwani, zabijani siekierami, bagnetami lub torturowani. Relacje świadków i meldunki AK mówią o przypadkach, gdy rannych lub rozbrojonych partyzantów dobijano lub pastwiono się nad nimi. Kiedy banderowska dzicz zdobyła polskie ośrodki obronne (np. wokół Przebraża, Huty Stepańskiej czy innych baz), pojmani obrońcy - w tym żołnierze AK - byli często bestialsko zabijani (okaleczanie, palenie żywcem, tortury).
7 lipca 1943r. polska delegacja w składzie : pełnomocnik Delegata Rządu na Wołyń Śp. Zygmunt Rumel „Krzysztof Poręba” oraz członek konspiracji AK [z Kowla] Śp. Krzysztof Markiewicz „Czart”, udała się na rozmowy z UPA. Śp. Feliks Budzisz :
"Wraz ze swoim oficerem do zadań specjalnych, Krzysztofem Markiewiczem. Rumel udał się 7 lipca do jednego ze sztabów północno-zachodniego zgrupowania UPA, dokonującego masowej masakry ludności polskiej. Dwa dni później, 10 lub 11 lipca, nasi parlamentariusze zostali dopędzeni i zatrzymani przez konnych upowców koło wsi Kustycze i tam w lasku zamordowani przez rozerwanie końmi. Straszną śmiercią zginął również ich przewodnik Witold Dobrowolski. Tak barbarzyńscy atamani UPA potraktowali parlamentariuszy Rzeczypospolitej, błagających o litość dla tysięcy polskich dzieci i ich rodziców. Poćwiartowane zwłoki spoczęły w lasku na brzegu jeziora w dawno już niewidocznej mogile".
Teraz przyjrzyjmy się rozkazom, jakie wydawali dowódcy waszych "Bohaterów z UPA"
Oleksandr Łucki "Andrijenko", dowódca Ukraińskiej Samoobrony Ludowej (UNS) w Galicji Wschodniej :
W stosunku do Polaków było wydane wprost rozporządzenie o fizycznej likwidacji wszystkich uczestników "Armii Krajowej" i jej sympatyków. W efekcie wszyscy oni byli zlikwidowani przez UNS."
Wasyl Sydor "Szełest", dowódca UPA "Zachód", rozkaz z 10 VII 1944 r. :
"Ciągle uderzać w Polaków aż do wyniszczenia ich do ostatniego z tych ziem".
Jeden z dowódców UPA :
„Z dniem 1 marca 1943 roku przystępujemy do powstania zbrojnego. Jest to działanie wojskowe i jako takie skierowane jest przeciwko okupantowi. Obecny jednak okupant jest przejściowy, nie należy więc tracić sił w walce z nim. Właściwy okupant to ten, który nadchodzi. Jeśli chodzi o sprawę polską, to nie jest to zagadnienie wojskowe, tylko mniejszościowe. Rozwiążemy je tak, jak Hitler sprawę żydowską".
A tak odpowiedziała kadra dowódcza AK
Komendant 27 Wołyńskiej Dywizji AK, Śp. mjr Jan Wojciech Kiwerski „Oliwa” :
„Nie odwzajemniamy się w walce mordem kobiet i dzieci ukraińskich. Z całą surowością będę pociągał do odpowiedzialności dowódców i żołnierzy, którzy by posunęli się do takich niegodnych czynów”.
ZROZUMIELIŚCIE chociaż trochę 

Źródło :
Władysław Siemaszko i Ewa Siemaszko - „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945”, Strona 1202.
prof. Grzegorz Motyka - "Antypolska akcja OUN-UPA 1943-1944. Fakty i interpretacje"
Polacy-Ukraińcy 1943-1945. "Antypolska akcja" OUN i UPA Bandery. Rzeź wołyńsko-galicyjska w dokumentach ukraińskich - katalog wystawy Lublin 2013.
Wołyń 1943 - Rozliczenie, materiały z konferencji. Warszawa 2010 r.
Archiwum Akt Nowych - Sygnatura AAN, 203/XV/42. Zespół Archiwalny AK, Jednostka XV.
Sprawy ORGANIZACYJNE
Nasze lekcje obłożone 94 % shadowbanem mają średnio 30 000 wyświetleń dziennie. Czyli w warunkach normalnych a nie patologicznych miałyby ok. 300 000.
I przygniatająca większość zapomina, że te lekcje są dla Was a nie dla mnie. Dlatego bardzo proszę o większe, zrozumienie, szacunek i empatię. Bo to moje codzienne przypominanie o korzystaniu z kawiarki jest UPOKARZAJĄCE...ale na pewno nie dla mnie.
buycoffee.to/kasjopea
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz