ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

środa, 19 stycznia 2022

Dziś druga rocznica śmierci Jima


Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Jim Auton - Bohaterski Pilot który robił zrzuty dla Powstańców Warszawskich. Była to misja niemal samobójcza.
75 lat temu (13-14 sierpnia 1944 r.) Jim i jego załoga odbyli pierwszy lot do Warszawy, aby zrzucić dla polskiego ruchu oporu 12 kontenerów z bronią, amunicją, sprzętem medycznym oraz materiałami wybuchowymi.
Podczas odprawy przed startem dowódca polskiej eskadry z pasją prosi lotników RAF-u o pomoc: "Przez 13 dni Polacy walczą, jeśli im nie pomożecie, to umrą" - mówi. Do tego czasu dziesiątki tysięcy bezbronnych mężczyzn, kobiet i dzieci są gromadzone i masakrowane przez Niemców w odwecie za Powstanie, Jim i jego załoga zgadzają się, że bez względu na to, co się stanie, dostarczą swój cenny ładunek w wyznaczonej strefie zrzutu.
Ich B-24 wystartował z Włoch, uniknął niemieckiej obrony przed Jugosławią, Węgrami i Czechosłowacją. Nad Polską musieli unikać zarówno niemieckich i rosyjskich nocnych myśliwców, jak i ostrzałów przeciwlotniczych. Warszawa płonie, a załoga jest świadkiem kolejnego zestrzelonego przed nimi samolotu RAF-u, ale wbrew wszelkim przeciwnościom spędza 50 minut na okrążaniu miasta, aż Jim będzie w stanie zlokalizować strefę zrzutu i zwolnić kontenery.
Dwie noce później znów wracają do piekła Warszawy.
Seventy five years ago tonight (13/14 August 1944) Jim and his crew made their first flight to Warsaw to drop 12 containers full of weapons, ammunition, medical supplies and explosives to the Polish resistance.
During their pre-flight briefing a Polish Squadron Leader passionately implores the RAF airmen for help, 'For 13 days the Poles fight, if you don't help them then they die' he says. By this time tens of thousands of defenseless men, women and children are being rounded up and massacred in reprisal for the Uprising, Jim and his crew agree that no matter what happens they will deliver their precious cargo at the designated drop zone.
Their B-24 took off from Italy, dodged German defenses over Yugoslavia, Hungary and Czechoslavia. Over Poland they had to avoid both German and Russian nightfighters and anti-aircraft gunfire. They find Warsaw ablaze and the crew immediately witness another RAF aircraft shot down in front of them but defying all odds they spend 50 minutes circling the city until Jim is able to pinpoint the dropzone and release the containers.
After more adventures on the way back to Italy no sooner do they land than their engines cut out due to the lack of fuel with not a drop too spare.....Two nights later they return to Warsaw..

Brak komentarzy: