17 stycznia 1732 r. w Wołczynie na terenie dzisiejszej Białorusi urodził się Stanisław Antoni Poniatowski, przyszły (z Bożej łaski i woli narodu) król Polski w latach 1764–1795, syn Stanisława Poniatowskiego, kasztelana krakowskiego, i Konstancji, córki Kazimierza Czartoryskiego, kasztelana wileńskiego.
Z okazji urodzin ostatniego elekcyjnego króla Rzeczpospolitej przedstawimy dziś historię wyjątkowego daru dla jego wieloletniego i wiernego towarzysza.
Augustyn Gorzeński herbu Nałęcz był generałem-adiutantem u boku króla i komendantem gwardii królewskiej, a także szefem 1. regimentu pieszego, awansując w 1792 r. na generała lejtnanta. Będąc zaufanym współpracownikiem monarchy odegrał dość znaczna rolę polityczną w latach Sejmu Czteroletniego, wojny polsko-rosyjskiej, a następnie insurekcji kościuszkowskiej.
Augustyna i króla łączyły z pewnością nie tylko oficjalne relacje, należy przytoczyć tu fakt, iż to właśnie właścicielowi majątku w Dobrzycy, sam monarcha podarował swój portret koronacyjny autorstwa znanego włoskiego artysty Marcello Bacciarellego. Ponadto, okazały dar uświetnił również osobistą dedykacją: „Portret Nayaśniejszego nauką. Łagodnością y nieszczęściem sławnego STANISŁAWA Augusta króla Polskiego. Ręką własną ofiarowany J.W. Augustynowi Gorzeńskiemu Generałowi Lieutenantowi Employowanemu przy Boku swoim, Orderów Orła białego y s. Stanisława kawalerowi, w zakład wieczney Pamięci y Nayłaskawszych względów któremi wiernego sługę Dobroczynny y mimo licznych przeszkód stale do pomyślności Narodu przywiązany Monarcha szczegulniey zaszczycał. Doskonałym penzlem Imci Pana Bacciarellego Konsyliarza y Dyrektora Akademi JKmci wypracowany Roku 1792 w Warszawie. W takim ubiorze jest malowany iak był ubrany w czasie Koronacyi” (Pisownia oryginalna).
Chodzi tu oczywiście o autorską replikę portretu w stroju koronacyjnym z 1772 roku, który później przez lata wisiał w honorowym miejscu dobrzyckiej rezydencji. Obraz pędzla Bacciarellego znajdował się tam aż do 1879 r., kiedy to władająca wówczas dobrzyckim majątkiem niemiecka rodzina Bandelowów sprzedała go Izabelli Działyńskiej z Czartoryskich. W Gołuchowie wymieniany jest w spisach Muzeum Ordynacji Czartoryskich od 1890 roku. W latach 1939-1945 został przewieziony z innymi zbiorami Czartoryskich do pałacu arcybiskupiego w Poznaniu. Do Gołuchowa wrócił dopiero w 1947 roku gdzie eksponowany jest do dzisiaj.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz