26 maja w strzelaninie z polskimi marynarzami zginęło 3 agentów.
Banderowscy naziści i ich terrorystyczny wypad na Polskę w 1952r wspomagany przez Wlk. Brytanie
W maju 1952 roku na terenie powiatu lęborskiego rozegrany został dramatyczny i mało znany epizod „Zimnej Wojny”.
W okolicach Łeby z pomocą brytyjskiej łodzi podwodnej wylądował czteroosobowy desant złożony z ukraińskich nazistów- członków banderowskiej frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN)
Ich zadaniem było rozwinięcie podziemnej działalności terrorystycznej. Po latach okazało się, że nielegalna siatka UON-B i brytyjskiego wywiadu była monitorowana w ramach operacji pod kryptonimem „C-1” przez polskie i sowieckie służby bezpieczeństwa.
Fragment publikacji: Igora Hałagidy, Prowokacja „Zenona”. Geneza, przebieg i skutki operacji MBP o kryptonimie „C-1” przeciwko banderowskiej frakcji OUN i wywiadowi brytyjskiemu (1950-1954).
„23 maja 1952 r., patrolujący w okolicach Łeby plażę patrol WOP zauważył ślady wiodące od brzegu morza do pobliskiego lasu. W wyniku zarządzonych poszukiwań odnaleziono łódź oraz kilka innych przedmiotów bezspornie wskazujących, że granica została naruszona. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania, w które zaangażowanych zostało ponad 3000 osób: pododdziały 13. pułku KBW (412 ludzi), oddziały WOP (978 ludzi), batalion Marynarki Wojennej (450 ludzi), batalion WP (320 ludzi) oraz 800 funkcjonariuszy UBP, MO i ORMO.
25 maja 1952 r. jeden z patroli natknął się w pobliżu miejscowości Żelazna (pow. Lębork) na czterech cywili, którzy wzbudzili podejrzenia funkcjonariuszy.
Na wezwanie do poddania się ta czwórka odpowiedziała ogniem i uciekła. W wyniku prowadzonych działań zaporowych, w czasie przeczesywania kompleksu leśnego niedaleko wsi Łęczyce ukraińscy banderowscy naziści zostali tego samego dnia osaczeni.
Po godzinnej walce trzech z nich zginęło, zaś czwarty – ranny – wzięty został do niewoli.
Straty były też po stronie polskiej – st. mar. Kowalewski zmarł kilka godzin po walce w wyniku odniesionych ran. W czasie przesłuchania ujęty Ukrainiec – okazał się nim Eliasz Hryńkiw „Pawło” – zeznał, że poza nim w skład rozbitej grupy wchodzili Antoni Juchym „Wilchowyj”, Stefan Kszyk „Lid” i Piotr Melnyk „Łysenko” (w dokumentach MBP występuje jako „Harasym”).
Wyruszyli na pokładzie angielskiej łodzi podwodnej, by w nocy z 23 na 24 maja wylądować na plaży.
Po ukryciu łodzi odeszli w kierunku Bytowa na punkt kontaktowy, zakopując po drodze w okolicy wsi Żelazna swą pocztę oraz broń długą. Wszystkie te skrytki zostały odnalezione następnie przez funkcjonariuszy MBP. Zdaniem Stanisława Mańkowskiego, „w wyniku doświadczeń wyniesionych z tej operacji [likwidacji desantu] w latach następnych położono większy nacisk na ochronę wód terytorialnych, podnosząc intensywność patrolowania morza, szczególnie nocą”. Bojówka „Wilchowoho” przywiozła do Polski korespondencję (zarówno dla członków siatki ukraińskich nazistów w Polsce, jak i dla prowodu OUN na Ukrainie), pieniądze oraz instrukcje i materiały wywiadowcze.
Według zeznań „Pawła”, miał on razem z „Łysenkom” udać się na Ukrainę, zaś „Wilchowyj” i „Lid” pozostać w Polsce. Ostatni z wymienionych – jako technik radiowy – miał uruchomić wszystkie radiostacje siatki i objąć nad nimi kierownictwo. 2 lipca 1952 r. Hryńkiw przekazany został sowieckim organom bezpieczeństwa. Jego dalsze losy są nieznane.
Grupę przerzucono brytyjskim okrętem podwodnym z Hamburga gdzie na wschód od Łeby pontonem grupa desantowała się na plażę. 23 maja 1952 patrol WOP zauważył na plaży w Łebie ślady biegnące od strony morza do pobliskiego lasu. W wyniku poszukiwań z użyciem psa znaleziono łódź desantową produkcji angielskiej i wiosła.
26 maja w strzelaninie z polskimi marynarzami zginęło 3 agentów.
Na miejscu strzelaniny przejęto 4 pistolety "Colt", 41 tysięcy złotych, 5 tysięcy rubli i część poczty. Ranny ukraiński terrorysta wskazał miejsce ukrycia pozostałej poczty, radiostacji i broni długiej, karabinów maszynowych marki Sten.
Członkowie grupy ukończyli szkołę dywersyjną w Augsburgu, którą odwiedził zastępca Bandery d/s łączności z krajem "Askold" i w obecności majora Rochestera postawił zadania członkom grupy. Po wylądowaniu na wybrzeżu "Wilchowyj" miał zbadać teren i wyznaczyć punkt, na który zostanie wysłana druga grupa, tą samą drogą. Do czasu przybycia drugiej grupy, miał kontrolować dany punkt i przyjąć grupę.
Po wybraniu miejsca desantu, zbadaniu drogi w głąb kraju do kolejnego punktu kontaktowego "Wilchowyj" miał pozostać do dyspozycji prowydnika krajowego OUN. Sam "Pawło" po nawiązaniu łączności z OUN-B w Polsce miał przekazać prowydnikowi pieniądze i powiadomić, że z polecenia Askolda" [b.oficer SS i przedwojenny terrorysta OUN działający w II RP - Pidhajny Bogdan] ma się udać na Ukrainę z pocztą centrali i pocztą OUN-B w Polsce.
Prowydnik miał mu przekazać swojego człowieka lub miał iść z nim "Harasym". Punkt kontaktowy dla przekazania poczty z płk "Kowalem" (następcą generała Szuchcewycza - prowydnikiem OUN na Ukrainie i dowódcą UPA -Wasylem Kukiem) był w lesie koło Chodorowa na Ukrainie. "Lid" jako technik radiowy miał uruchomić wszystkie radiostacje będące w dyspozycji OUN -B w Polsce i przejąć nad nimi pieczę".
Ślad po tamtej historii można zobaczyć kilkadziesiąt kilometrów od Lęborka. We wsi Żelazno, na skrzyżowaniu dróg z Choczewa, Wejherowa i Wicka stoi pomnik zabitego w potyczce z Ukraińcami starszego marynarza Franciszka Kowalewskiego.
26 maja rano elewi z Ustki przystąpili do przeczesywania lasu w pobliżu Zwartowa i Żelazna. Około godziny trzynastej na prawym skrzydle tyraliery zauważono dywersantów. Otworzyli oni ogień do ścigających ich marynarzy. Wywiązała się gwałtowna walka. W rezultacie dobrze zorganizowanej i szybkiej akcji grupa dywersyjno-szpiegowska została zlikwidowana.
21-letni marynarz po postrzeleniu (kula którą został trafiony jest w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni) został przewieziony do szpitala w Lęborku w którym wieczorem 26 maja 1952 roku zmarł. Pośmiertnie został awansowany na st. Marynarza i odznaczony Krzyżem Walecznych.
Operacja "C-1" w Archiwum IPN
https://youtube.com/watch?v=5e0Jxjth-7c…
Wykorzystano fragment publikacji: Igor Hałagida, Prowokacja „Zenona”. Geneza, przebieg i skutki operacji MBP o kryptonimie „C-1” przeciwko banderowskiej frakcji OUN i wywiadowi brytyjskiemu (1950-1954), Warszawa 2005 oraz relację p. Grzegorza Kleiny z grupy ŁEBIANIE.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz