Rozmawiałem przed chwilą z Panem Damianem przez telefon.
Na podwórku w Węgrzynowie dzieje się coś niezwykłego kilkadziesiąt osób przyjechało po śliwki. Nie ma kombinowania, nie ma wykorzystywania sytuacji, każdy normalnie płaci, wspiera rolnika i daje mu poczucie, że jego praca ma sens.
To jest właśnie ta solidarność, której tak bardzo nam potrzeba. Zwykli ludzie, którzy nie pozwolili, żeby 11 ton owoców ciężkiej pracy poszło na zmarnowanie!
Pan Damian bardzo prosił, żeby podziękować wszystkim, każdemu, kto przyjechał, kto zapłacił, kto wsparł dobrym słowem.
Brawo Panie Damianie, brawo dla wszystkich, którzy ruszyli w drogę. Tak wygląda prawdziwa wspólnota!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz