Była to ciepła noc z 15 na 16 września 1939 roku. Żołnierze 11 Karpackiej Dywizji Piechoty są potwornie zmęczeni. Walczą bez przerwy od 4 września i już dawno zapomnieli o czymś takim jak spokojny sen. Przebijają się do Lwowa, ale przed sobą mają oddziały niemieckiego pułku SS-Standarte Germania i część niemieckiej 1 Dywizji Górskiej oraz wzmacniające ją oddziały 4 Dywizji Lekkiej.
Ich przeciwnicy są wypoczęci i bardzo pewni siebie. Na noc zatrzymują się we wsi Mużyłowice. Dowodzący Polakami pułkownik dyplomowany Bronisław Prugar-Ketling nakazuje rozładować karabiny i uderzyć w ciszy, używając głównie kolb i bagnetów. Cały darmowy artykuł na: https://www.zwiadowcahistorii.pl/wyjatkowe-wrzesniowe.../ 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz