Jak to jest, że pamiętamy wybiórczo? Że jednych wynosimy na piedestał, a o innych zapada cisza?
Mjr Stanisław Ostwind-Zuzga - żołnierz NSZ
Pozostał wierny przysiędze i Polsce - do końca.
Zamordowany 4 lutego 1945 roku.
Polak żydowskiego pochodzenia, który przyjął katolicyzm. Jeden z najwyższych rangą oficerów żydowskiego pochodzenia w polskiej konspiracji.
Aresztowany przez bezpiekę. Torturowany. Łamany na wszelkie sposoby. Gdy odkryli, kim jest - zaproponowali mu życie i karierę. Wystarczyło zdradzić.
Nie zgodził się. Nie sprzedał się. Nie zdradził. Nie ugiął się.
I cisza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz