Miał zostać przerzucony na Zachód. Nie wiedział, że to pułapka przygotowana przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa.
Kazimierz Parzonko „Zygmunt” od czasów okupacji działał w konspiracji. Po wojnie walczył w 5. i 6. Brygadzie Wileńskiej AK, a od 1951 roku dowodził własnym patrolem.
W 1952 roku bezpieka, podszywając się pod konspirację WiN, zwabiała kolejnych partyzantów do Warszawy pod pretekstem przerzutu na Zachód. Parzonko nie wiedział, że jego dowódca i koledzy zostali już zatrzymani. Gdy sam przyjechał do stolicy, również wpadł w ręce bezpieki.
Skazano go na śmierć. Został stracony 22 września 1953 roku w więzieniu w Białymstoku.
Miał 33 lata.
za Portal do historii
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz