10 września 1939 roku. Mała wieś Dęba pod Opocznem. I wydarzenie, o którym mało kto dziś pamięta…
Tego dnia zginął Wilhelm Fritz von Roettig – niemiecki generał, uznawany za pierwszego generała poległego podczas II wojny światowej.
Wracając ze spotkania z Hitlerem w Końskich jego samochód natknął się na polskich żołnierzy z 1 batalionu 77. Pułku Piechoty.
Doszło do wymiany ognia.
Niemiecki generał zginął na miejscu.
Wojna trwała zaledwie 10 dni. A jednak już wtedy polscy żołnierze pokazali, że nawet najwyżsi rangą dowódcy Wehrmachtu nie byli poza zasięgiem polskich karabinów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz