Polskie transatlantyki MS „Batory” oraz jego bezpośredni następca TSS „Stefan Batory” to dwa legendarne statki pasażerskie, które zapisały się złotymi zgłoskami w historii polskiej Marynarki Handlowej. Choć nosiły zbieżne nazwy na cześć króla Stefana Batorego i służyły na tej samej linii oceanicznej, reprezentowały zupełnie inne epoki konstrukcyjne, technologie oraz realia historyczne. „Batory” został zbudowany od podstaw dla Polski przed wojną, podczas gdy „Stefan Batory” był jednostką zakupioną z drugiej ręki w czasach PRL-u, by podtrzymać prestiżową transatlantycką tradycję.
MS „Batory” był klasycznym motorowcem. Posiadał dwa potężne silniki Diesla oraz dwie śruby, co zapewniało mu lepszą zwrotność i wyższą prędkość maksymalną. Wizualnie wyróżniał się dwoma tradycyjnymi kominami.
TSS „Stefan Batory” posiadał napęd parowoturbinowy oraz tylko jedną śrubę, przez co był wolniejszy i mniej ekonomiczny w eksploatacji. Choć był fizycznie nieco krótszy od swojego poprzednika, cechował się większą pojemnością rejestrową brutto (z uwagi na wyższą nadbudówkę i układ pokładów).
„Batory” narodził się jako duma II Rzeczypospolitej. Został zamówiony we Włoszech jako fabrycznie nowa jednostka bliźniacza kultowego „Piłsudskiego”. Projektowano go od początku z myślą o reprezentowaniu Polski na prestiżowej linii nowojorskiej.
„Stefan Batory” oryginalnie nazywał się Maasdam i przez 15 lat pływał dla holenderskiego armatora. Polskie Linie Oceaniczne odkupiły go w 1968 roku z drugiej ręki, ponieważ „Batory” kończył już swoją bezpieczną eksploatację. Przed wejściem do polskiej służby przeszedł gruntowną przebudowę w Gdańsku, zmieniającą jego sylwetkę i wnętrza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz