Jest 21.10.1939 r.
Około godz. 10.00.
Cmentarz żydowskim w Szubinie, niedaleko Bydgoszczy.
I jedno zdjęcie...
Zdjęcie wykonane zostało na chwilę przed egzekucją, a przetrwało dzięki fotografowi Jakubowi Szubertowskiemu.
Tuż przed egzekucją, dwóch oficerów SS odczytuje wyrok śmierci grupie Polaków.
I ona.
Prawie niezauważalna.
Prawie niedostrzegalna.
W lewym rogu zdjęcia.
Urodziła się 05.10.1910 r. w Barcinie.
Dzień po swoich 29 urodzinach i pięć dni po ataku III Rzeszy na Polskę, pełniła służbę w punkcie PCK w szkole w pobliskim Barcinie, gdy żołnierz WP przyprowadził internowanego Niemca, by zamknąć go w piwnicy.
Jednak po otwarciu drzwi osadzony tam wcześniej aresztant, także Niemiec, pomimo ostrzeżeń spróbował ucieczki, więc konwojent go zastrzelił.
Prawo stanu wojennego.
Była przy tym i to wystarczyło.
Niemcy aresztowali ją 16.10.1939 r. i przez pięć dni bili w obozie w Szubinie, pytając o nazwisko żołnierza.
Nie powiedziała.
21.10.1939 r. wysłuchała zatem wyroku śmierci z ust SS-Sturmbannführera Ernesta Tiedemanna.
Towarzyszy mu Helmut Weitendorf.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz