ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

poniedziałek, 19 października 2026

⁨Samochód sam wyłączy silnik, jeśli uzna, że emituje za dużo spalin❗

 

Norma Euro 7 dosłownie wyłączy ci auto. A wejdzie w życie już 29 listopada 2026 roku dla nowych typów samochodów osobowych i dostawczych. Rok później obejmie wszystkie fabrycznie nowe auta tych kategorii. To nie tylko kolejny poziom ekologizmu, to niebezpieczne ograniczenie naszej własności. Najważniejszy element to OBM, czyli pokładowy system monitorowania emisji. Będzie przez cały czas pracy silnika mierzył skład spalin, w tym tlenki azotu i sprawność filtra cząstek stałych. Dotąd przy usterce zapalała się kontrolka i można było jechać dalej. Teraz zaczyna się odliczanie. Po wykryciu nieprawidłowości system nalicza kilometry. Po 1400 km komunikat wyświetla się stale. Po przekroczeniu 2400 km uruchamia się procedura wymuszająca. Potem auto po prostu nie ruszy. Samo skasowanie błędu testerem nic nie da. Po resecie licznik ustawia się na wartość niższą z dwóch: 2400 km albo dotychczasową. Po naprawie trzeba przejechać 400 km w trybie testowym. Jeśli błąd wróci w tym okresie, licznik ustawia się na 2401 km i procedura rusza od nowa. Wyjazd za granicę nie wstrzymuje odliczania. Wyobraźmy sobie, że po otrzymaniu komunikatu naprawiamy auto, wracamy na trasę a problem wraca. Jedziemy znowu na warsztat a tam mechanicy nawet nie wiedzą co więcej naprawić. Normy emisji są tak wyśrubowane, że wyrokiem może być wymiana silnika. W wielu przypadkach (zwłaszcza w nowych napchanych elektroniką pojazdach) oznaczać to może olbrzymią inwestycję, która nie będzie tego warta. Rozporządzenie wykonawcze 2025/1707 nakazuje bezprzewodowe przesyłanie części tych danych na serwery producenta. Dane mają następnie trafiać do organów w formie zanonimizowanej. System rejestruje prędkość, obroty, obciążenie silnika, przepływ paliwa i parametry z całego życia pojazdu. Twój samochód będzie raportował, jak jeździsz. I pytanie zasadnicze. Kierowca nie ma wpływu na jakość paliwa ani oleju, a to one wpływają na skład spalin. Ukarany brakiem możliwości jazdy będzie jednak on, a nie producent, który sprzedał auto niespełniające norm przez dziesięć lat. Pętla na szyi się zaciska.⁩

Brak komentarzy: