ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

niedziela, 5 kwietnia 2020

W rozstrzeliwaniach uczestniczyło około 30 osób

Budowa Pomnika Żołnierzy Wyklętych Niezłomnych w Mielcu
"No chodźmy, zaczynajmy" - słowa Błochina - co dwie minuty jedna ofiara...
4 kwietnia 1940 r. Kalinin, obecnie Twer ul. Sowiecka 2
„Błochin włożył swoją odzież specjalną: brązową skórzaną czapkę, długi skórzany fartuch, skórzane brązowe rękawice z mankietami powyżej łokci. Na mnie wywarło to ogromne wrażenie – zobaczyłem kata!” zeznał po latach Dmitrij Tokariew naczelnik obwodu NKWD w Kalininie.
Wasilij Błochin prawdziwa bestia rodem z piekła demon śmierci osobiście zamordował ok. 50 tysięcy ludzi strzałem w tył głowy, w tym ok 7000 Polaków!!!
Rozstrzeliwał z przyjemnością, nie mógł się doczekać swoich ofiar, na podstawie własnych doświadczeń opracował specjalne skórzane odzienie by krew i mózgi ofiar nie pobrudziły jego własnej odzieży "bo żona nie nadążała z praniem" ...
"Pierwszy raz przywieziono 300 ludzi. (przyp. 4 kwietnia) Okazało się, że za dużo. Noc była krótka i trzeba było kończyć już o świcie. Następnie zaczęto przywozić po 250. Strzelano z waltherów. To dobrze wiem, gdyż przywieźli ich całą walizkę. Okazuje się, że pistolety szybko się zużywają. ... Z tej celi było wyjście na podwórko. ... Tamtędy wyciągali trupy, ładowali na samochód i jechali. ... Gdy podniosłem problem robotników potrzebnych do kopania grobów, wyśmiano mnie. Naiwni dziwacy. Koparka potrzebna! Błochin przywiózł ze sobą dwóch operatorów koparki, jeden z nich nazywał się Antonow. Każdy, po każdej operacji, ile tam było rozstrzelanych walili do jednej kupy wszystkich, do jednego dołu. To z miesiąc najwidoczniej trwało. ... A gdy już zakończyli tę całą brudną sprawę, to moskwianie urządzili w swoim wagonie-salonce coś w rodzaju bankietu. [...] Widowisko to było najwidoczniej okropne, skoro Rubanow postradał zmysły, Pawłow, mój zastępca, zastrzelił się, sam Błochin – zastrzelił się." - to zeznanie po latach, "niewiniątka" D. Tokariewa.
W rozstrzeliwaniach uczestniczyło około 30 osób. Błochin, który wydawał broń, Siniegubow, Kriwienko, Rubanow, nadzorcy więzienni oraz kierowcy, kierowca Tokariewa Nikołaj Suchariew. Wszyscy otrzymali sowitą płacę w wysokości miesięcznej gaży za ciężką pracę albo jak zeznał Tokariew za "nastojaszczoj industrie" czyli prawdziwy przemysł...
Prawdopodobnie największy kat w historii ludzkości, spoczywa tuż obok swoich ofiar zagrzebanych przy bramie Cmentarza Dońskiego w Moskwie.
PS.ktoś ośmielił się temu mordercy Błochinowi wyrysować krzyż na grobowcu i napisać "wiecznaja pamiać"

Brak komentarzy: