ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Rzecz o "Niezatapialnym Palaczu".


Tomasz Szafirski do MARYNARZE ŚWIATA , RYBACY , ŻEGLARZE - Fishermen and seamen worldwide

"Niezatapialny Palacz" - Przetrwał zatonięcie Titanica... i czterech innych statków
Mężczyzna pracował jako palacz na statkach napędzanych parą. Uważano go za członka grupy znanej jako "czarny gang", w skład której wchodziło 27 osobników płci męskiej: sześciu palaczy, dwóch trymerów i asystentów określanych mianem "peggies", których zadaniem było donoszenie prowiantu i innych potrzebnych rzeczy reszcie załogi. Praca tego typu okryta była niesławą z uwagi na bóle pleców i konieczność pracowania bez zakładania koszulki (co miało związek z wysokimi temperaturami w pobliżu pieców).
Priest znany jest z przetrwania pięciu(!) zatonięć statków i jednego rozbicia o ląd. Wśród statków, którymi podróżował, można wymienić: HMHS Asturias (1907 r.), RMS Olympic (1911), RMS Titanic (1912), RMS Alcantara (1916), HMHS Britannic (1916) oraz SS Donegal (1917). Wszelkiego rodzaju wypadki na morzu i zatonięcia były w tamtym czasie stosunkowo powszechne. W przypadku Titanica, aby utrzymać równą prędkość statku, koniecznym było przerzucenie ponad 600 ton węgla do pieców dziennie.
Los nie był łaskawy dla Priesta, który wydawał się posiadać szczególnego pecha podczas pracy na kolejnych statkach. Po przetrwaniu pięciu zatonięć i jednego poważnego rozbicia, Priest ostatecznie zrezygnował ze swojej pracy. Resztę swoich dni spędził na lądzie w Southampton wraz ze swoją małżonką Annie. Takie przejście na emeryturę zdawało się być jednak nieco wymuszone, gdyż sam Priest deklarował, że nikt nie chciał z nim pracować z uwagi na jego "klątwę".
Poza jego imponującymi doświadczeniami związanymi z katastrofami morskimi, niewiele wiadomo o jego życiu. Nie wiemy czym się zajmował po zrezygnowaniu z pracy na stanowisku palacza, jak i również nie wiemy zbyt wiele na temat jego żony lub innych członków rodziny. Wiadomo natomiast, że zmarł on w wieku 50 lat z powodu zapalenia płuc w swoim domu w Southampton, co miało miejsce w 1937 roku. Priest został pochowany w Saint John Churchyard w Membury (Anglia). Do historii przeszedł jako "niezatapialny palacz", co dobrze oddaje ducha jego nietuzinkowych doświadczeń.

Brak komentarzy: