Postrzelony w czoło 19 września 1863 r. w Brock Field w Chickamauga. Przez lata żył z otwartą raną. Zmarł 54 lata po odniesieniu rany w wieku 77 lat.
The Joliet Daily News w 1911 r. opublikował jego wspomnienia:
"Gdy się ocknąłem okazało się, że jestem na tyłach linii Konfederatów. Ale nie byłem jeńcem. Stwierdziłem więc, że obejdę ich linie i wrócę do swoich. Użyłem swojej broni jako kuli i zacząłem iść wzdłuż ich linii. Myślę, że byłem tak zalany krwią, że żołnierze, których mijałem, nie poznali, że jestem Jankesem. A na pewno nie poznał mnie nasz major, mój dowódca, gdy wróciłem do swoich po przekroczeniu linii frontu. Chorowałem przez 9 miesięcy. Potem trafiłem do Logansport, gdzie zoperowali mnie doktorzy Fitch i Colman. Wyjęli z rany kulę z muszkietu. Wróciłem do szpitala w Madison i zostałem tam do końca mojej służby, do 17 września 1864 roku. Siedemnaście lat po tym, jak zostałem ranny, z rany wypadła loftka, a 31 lat po postrzale wyszły z niej jeszcze dwa kawałki ołowiu".
Pan Miller przez kilkadziesiąt lat cierpiał na ciągłe bóle głowy a jako weteran otrzymywał 40 dolarów miesięcznej pensji.
Na zdjęciu widoczny Medal of Honor, który został mu przyznany w 1894 r. Miller dostał go za odwagę w trakcie podczas szturmu 22 maja 1863 r., do przeprowadzenia którego zgłosił się na ochotnika.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz