Jesienią 1939 r. wrócił do Lwowa, gdzie pracował w Akademii Nauk Ukrainy.
Po wkroczeniu wojsk niemieckich do miasta, ukrywał się po stronie aryjskiej, gdzie doczekał końca wojny.
W żadnych źródłach nie znalazłem nazwisk osób, które mu pomagały się ukrywać!
Po wojnie osiadł w Łodzi, gdzie wykładał historię Żydów na Uniwersytecie Łódzkim i był równocześnie dyrektorem Centralnej Żydowskiej Komisji Historycznej.
Opracowywał wtedy publikację o stosunkach ukraińsko - żydowskich w czasie okupacji niemieckiej (SIC!).
W 1946 r. został powołany jako świadek w procesie norymberskim.
Nie bardzo wiem dlaczego, bo przecież całą wojnę się ukrywał!
Mógł coś słyszeć, ale na pewno nie widział.
Zeznał w procesie i... pozostał w amerykańskiej strefie okupacyjnej w Niemczech.
Został dyrektorem departamentu oświaty American Jewish Joint Distribution Committee.
W 1948 r. - wyjechał do Nowego Jorku, na zaproszenie Salo Barona.
W USA był wykładowcą na Uniwersytecie Columbia oraz kierownikiem Żydowskiego Seminarium Nauczycielskiego.
Napisał m. in. - „Polska historiografia żydowska między dwiema wojnami” i „Pierwsze tysiąclecie osadnictwa żydowskiego na Ukrainie i obszarach przyległych ”.
Plus opracowania o Oświęcimiu.
Żydzi powołują się na jego "dzieła", jak niemalże na prawo naturalne!
Doskonaly przyklad różnicy pojęciowej między prawdą historyczną (nasza cywilizacja) a haggadą. Dla Żydów prawda ma znaczenie o ile przynosi korzyść. Jesli prawda korzysci nie przynosi to zastępuje ja opowieść (haggada), i staje się dla nich tym czym dla nas jest prawda
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz