Wacław Felczak urodził się w wielodzietnej rodzinie o patriotycznych tradycjach (jego przodkowie brali udział w powstaniach narodowych) w 1916. Dzieciństwo spędził na terenach obecnie wchodzących w skład województwa łódzkiego. Jego rodzina od początku dbała o przekazanie synowi patriotycznych wartości. Po maturze udał się na studia do Poznania. Na Uniwersytecie Adama Mickiewicza studiował historię i utworzył Koło Przyjaciół Węgier, którego był wiceprezesem. Wynikało to z jego (niepopularnej w dwudziestoleciu międzywojennym) fascynacji Węgrami i dostrzeganiu powiązań historycznych między naszymi państwami. Zaczął też uczyć się języka "bratanków" Dlaczego niepopularnej? Węgry po I wojnie światowej znalazły się po stronie przegranej, w dodatku na mocy traktatu w Trianon utraciły 70% terytorium. Mało kto w niepodległej IIRP dostrzegał tragedię Węgrów- co było w pełni zrozumiałe. Wyróżniał się tu Marian Zdziechowski, konserwatywny myśliciel. Niemniej był to temat niepopularny. Sam Felczak z kolei w 1938 wyjechał jako stypendysta rządu polskiego do Budapesztu. W tym samym roku pisał pracę magisterską o Władysławie Bentkowskim, powstańcu listopadowym, styczniowym i uczestniku węgierskiego powstania 1848-9. W Budapeszcie miał zająć się doktoratem. Wysiłki jednak przerwała wojna. W 1940 wraz z bratem Zygmuntem uczestniczył w warszawskim konspiracyjnych spotkaniach. Potem trafił do Budapesztu w celu utworzenia ośrodka łączności konspiracyjnej. Zlecenie dostał od Centralnego Komitetu Organizacji Niepodległościowych. Zaangażował się w działalność konspiracyjną jako kurier kursując między Polską a Węgrami przez Słowację. Warto zaznaczyć, że Słowacja była wówczas marionetkowym nazistowskim państwem. Węgry zaś pomimo stania po stronie Osi przyjęły polskich uchodźców i na ile mogły- przymykały oko na działalność Polaków. Sytuacja się zmieniła gdy do władzy doszła nazistowska bojówką strzałokrzyżowców. Przez większość wojny Felczak chodził w te i we wte po Karpatach. Najbardziej lubił przemierzać okolice Rożniawy. Przenosił ze sobą gotówkę i rozkazy. Był cennym kurierem, znał język węgierski. Niemcy nie mogli go złapać do momentu, w którym w lipcu 1944 odezwał się po polsku. Chcąc uniknąć aresztowania wyskoczył z pociągu. Złapała go jednak policja i zamknęła w rożnawskim więzieniu, w którym po przeszukaniu okazało się, że Felczak miał przy sobie lampy do radionadajnika. Miał trafić do budapesztańskiego gestapo- gdzie prawdopodobnie zostałby rozstrzelany lub skatowany. W nocy jednak prześlizgnął się przez więzienne kraty w oknie i mimo złamanej w wyniku upadku z wysokości nogi uciekł błąkając się po rożnawskich pagórkach i lasach. W lipcu 1945 trafił do Londynu. Jego działalność się nie skończyła. Poinformował tam Władysława Raczkiewicza o rozwiązaniu struktur polskiego państwa podziemnego. Rok później zaczął swój doktorat na Sorbonie jednocześnie kursując na trasie Londyn-Polska. Ratował przy tym polską opozycję. Wpadł jednak w Czechosłowacji. Nie udała się ucieczka z więzienia. W 1951 komunistyczny sąd po śledztwie i torturach UB skazał go na dożywocie za szpiegostwo na rzecz Zachodu i chęć obalenia ustroju (to drugie przyznał sam z pewną dumą). Pięć lat odsiedział na terytorium Polski. Wyszedł w 1956 w wyniku odwilży i złego stanu zdrowia. Więzienie doprowadziło go na skraj wytrzymałości fizycznej. W 1958 powrócił do pracy naukowej. Został asystentem profesora Henryka Wereszyckiego w katedrze historii powszechnej nowożytnej i najnowszej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Praca ta sprawiała mu przyjemność. Zajął się na powrót badaniem Węgier. Dodatkowo praca na Uniwersytecie Jagiellońskim umożliwiła mu kontakt z Węgrami: w okresie komunizmu węgierscy studenci często gościli w Krakowie. Dodatkowo Polska jawiła im się jako kraj dosyć swobodny- mogli tu jeździć autostopem i nawiązywać kontakty z Polakami. Na Uniwersytecie Jagiellońskim napisał doktorat (1962, Węgierska polityka narodowościowa przed wybuchem powstania 1848- pisał go bez możliwości wyjazdu na Węgry a dzięki utrzymywaniu kontaktu z Węgrami) i zrobił habilitację. W 1975 jednak zablokowane zostało nadanie mu profesury. Tą uzyskał dopiero po upadku komunizmu w 1993- chwilę przed śmiercią. W 1966 napisał swoje najsłynniejsze dzieło- Historię Węgier. Jest to do dzisiaj jedno z najlepszych dzieł o historii tego kraju. Na uwagę zasługują kontakty Wacława Felczaka. Jego uczniowie często fascynowali się antykomunizmem. Sam Felczak rodziny nie założył, ale utrzymywał kontakt z rodziną historyka Istvana Kovacsa. Najciekawszy wątek pojawił się w latach osiemdziesiątych, kiedy na drodze Felczaka stanął... młody Viktor Orban. Felczak przebywał wówczas na Węgrzech. W 1987 wykładał przed studentami (w tym przed przyszłym premierem Węgier) dzieje polskiego antykomunizmu. Namawiał ich też do organizowania się. W 1991 Felczak stał się honorowym członkiem Fideszu. Wacław Felczak zmarł w 1993, chwilę po otrzymaniu profesury. Do końca życia nie opuszczał go humor- kiedy lekarz kazał mu rzucić palenie ten nosił zawsze przy sobie paczkę papierosów mówiąc, że pali tylko wtedy, kiedy potrzebuje a lekarz także zabraniał mu się denerwować. Humor miał zawsze, nawet w najczarniejszych momentach życia. Po śmierci doczekał się upamiętnienia. Postać Felczaka jest dobrze znana w środowiskach polsko-węgierskich. W 2018 polski parlament powołał Instytut Przyjaźni Polsko-Węgierskiej imienia Wacława Felczaka posiadający swój odpowiednik na Węgrzech. W 2020 powstał także film biograficzny o profesorze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz