"To pierwszy taki przypadek za kadencji Donalda Trumpa. Naomi Seibt otrzymała azyl w USA w związku z byciem prześladowaną w Niemczech. Pozostawię to bez komentarza, przeczytajcie część wywiadu z nią. Ta historia z każdym zdaniem staje się coraz bardziej szalona...
"Sytuacja w Niemczech stała się okropna w związku z masową migracją, zamykaniem elektrowni jądrowych... Kiedy miałam 16 lat, wystąpiłam przeciwko Angeli Merkel, ludzie zaczęli nazywać mnie rasistką.
Kiedy założyłam swój własny kanał na YT i zaczęłam być bardziej rozpoznawalna, zaczęli nazywać mnie anty-Greta Thunberg, ponieważ sprzeciwiałam się narracji zmian klimatycznych. Wtedy objęli mnie śledztwem tajnych służb...
Jeden z agentów wywiadu stał się sygnalistą w mojej sprawie i poinformował mnie, że niemiecki wywiad skontaktował się z amerykańskim, żeby ustalić, jakie mam powiązania z administracją Donalda Trumpa..."
Od zeszłego roku administracja USA stanowczo sprzeciwia się ograniczaniu wolności słowa i naciskom na platformy społecznościowe. W jednym ze swoich aktów Departament Stanu wydał oficjalne oświadczenie o walce z globalną siecią cenzury. Działa na podstawie raportów o tzw. Kompleksie Cenzurowo-Przemysłowym (Censorship-Industrial Complex), które ujawniają zaangażowanie szerokiej sieci podmiotów w ograniczanie wolności obywateli – od uniwersytetów, przez organizacje NGO, aż po prokuraturę.
Czy na tym ma polegać nasza europejska demokracja? Tak mocne są teorie polityków i władzy, że boją się dziewczyny z kanałem na YouTube? Skomentuj lub polub i udostępnij."
za Państwo Urzędnicze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz