ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

czwartek, 28 maja 2026

JEDEN DZIEŃ Z ŻYCIA KRESÓW:

 

28.05 1944 r. (lub kilka dni wcześniej) - we wsi Niedzieliska pow. Przemyślany, mieszkaniec tej wioski Mychajło Jaworskij uczestniczył u sąsiada w alkoholowej libacji z kilkoma Ukraińcami, prawdopodobnie członkami Służby Bezpieki OUN ze Stók, skąd sam pochodził. W trakcie pijatyki Mychajło wyznał, że jego żona, Anna, jest Polką, a na strychu jego domu ukrywa się siostra żony (Michalina Maguliszyn) z córką drugiej siostry (Józefy Maguliszyn), dzieckiem nieślubnym. Ukraińców ogarnęła konsternacja i wydali następującą decyzję: - Ty Mychajło zdradziłeś samostijną Ukrainę i zginiesz razem z nimi.” W wyniku dyskusji między Ukraińcami, ostatecznie darowano życie Mychajłowi pod warunkiem, że on sam zamorduje żonę, jej siostrę i dziecko trzeciej siostry. Gosposię obsługującą przyjęcie, Ksenię Buczacką, zmuszono do złożenia przysięgi przed obrazem św. Jury, że nikomu nie przekaże treści rozmówi i zachowa je w tajemnicy do końca życia. Po kilkunastu dniach ktoś z mieszkańców wsi znalazł na polu zmasakrowane zwłoki wymienionych kobiet i dziecka. Obie były bez odzienia a dziewczynka nie miała główki. Jeszcze tego samego dnia ich ciała zostały pochowane na skraju „końskiego cmentarza”, bo rzekomo nie wolno było je pochować na miejscowym cmentarzu. Brak główki dziecka wynikał zapewne z konieczności dostarczenia zleceniodawcom mordu jako dowodu. Mychajło przez jakiś czas żył z kulą na sumieniu”, ale widocznie popełnione morderstwo dręczyło go coraz bardziej, bo kilka miesięcy później powiesił się w cerkiewnej dzwonnicy (1945 r.). Nie wiadomo, czy mordowaniem najbliższych mu osób zajął się sam, czy też pomagali mu bandyci z UPA.” Jan Maguliszyn; w: Józef Wyspiański: "Barbarzyństwa OUN-UPA", Lubin 2009, s. 282.

Brak komentarzy: