ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

czwartek, 28 maja 2026

Relacja z Mężem Dlaczego To Najważniejsze w Życiu - ks. Piotr Pawlukiewicz

 https://x.com/i/status/2059957054740000905

Relacja do męża jest ważniejsza od relacji do dzieci. Dzieci cię będą kochać jeszcze wiele lat - są od ciebie uzależnione. Dzieci Mamunię kochają, a mąż niekoniecznie. Dzieci zawsze do Mamunii wrócą z piaskownicy, a mąż niekoniecznie. Dzieci kiedyś odejdą za 20 lat, a mąż zostanie. Z mężem jest sakrament, z dziećmi nie ma sakramentu. I kobieta nieraz chce przychwycić dzieci, odsunąć faceta. To jest bardzo ciężki grzech. Jedna pani mi opowiadała wzruszającą sytuację. Jej mąż wrócił do domu pijaniutki - nigdy mu się to nie zdarzało. Ona po prostu zbaraniała. A on stoi w drzwiach, człowiek-guma. Ona go w pasie złapała i prowadzi do pokoju. Dzieci przyleciały: „Mamo, mamo, co się stało tatusiowi?" „Nic się nie stało, tatuś się źle czuje." „Ale co się stało?" Proszę państwa, dla dzieci ojciec jest Bogiem. I zobaczyć pijanego Boga - to jest wstrząs. Przy okazji: dlaczego wielu facetów nie wierzy, że Bóg istnieje, że Bóg robi cuda? Bo im ojciec nigdy nie robił cudów. Ja nie wiem, jak wam, panowie, ale mój ojciec zrobił parę cudów w życiu. Ja kocham kolej - wszystkie zwrotnice, rozjazdy - kocham to jakoś od dzieciństwa. I kiedyś byłem z ojcem na Dworcu Południowym, tam jakaś bocznica była i stał towarowy pociąg, nieuruchomiony. Ojciec podszedł, otworzył wagon i wsadził mnie do środka. Ja byłem w niebie po prostu. „Tata, ktoś nas..." „Dobrze, synku, biegaj sobie po wagonie, ile chcesz." Ja byłem w niebie. Byłem też świadkiem, jak pojechaliśmy na stanicę w Opolu i żołnierz pokazywał radiostację i pistolet. Chciał rozłożyć pistolet i mu się nie udało. Mój stary wziął giwerę i rozłożył na części pierwsze. To był Bóg. Koledzy przychodzili i mówili: „To jest twój tata? Skąd on umie to rozkładać?" A on miał rozkładać inne rzeczy, ale przepraszam, wrócę do tej myśli. I teraz wyobraźcie sobie: dla takiego dziecka Bóg jest pijany. Bóg leży na podłodze i nic nie potrafi zrobić. A ta pani ukryła go przed dziećmi. Udało jej się. Zamknęła go w pokoju. „Dzieci, jutro tatuś rano wstanie i z wami porozmawia." Ile kobiet w Polsce robi odwrotnie? Jak facet przyjdzie pijany i wywali się w przedpokoju: „Dzieci, chodźcie, chodźcie! O, to jest wasz ojciec. Zapamiętajcie sobie dobrze, jak leży, jak śmierdzi. Jak będzie rzygał, to was zawołam. To jest wasz ojciec." Proszę państwa, to totalna szajba.

Brak komentarzy: