https://x.com/PUsiadek/status/2112923112429752479/video/1
Ekofanatycy z rady miejskiej Kopenhagi wydali "wytyczne", by w imię klimatu starsi ludzie dostawali mniej mięsa w domach opieki.
"Ich pokolenie zanieczyszczało klimat najbardziej".
Ci ludzie nie mają serca, ideologia na to nie pozwala.
Co dokładnie się stało?
Rada miasta (Københavns Kommune) wprowadziła strategię żywieniową (Mad- i Måltidsstrategi), której celem jest m.in. zmniejszenie śladu klimatycznego posiłków publicznych o 25%. W wytycznych (pejlemærker / „zalecane ilości”) dla domów opieki (plejehjem) wskazano:
- maksymalnie ok. 500 g ugotowanego mięsa tygodniowo na mieszkańca,
- z tego maksymalnie ok. 80 g wołowiny / cielęciny / jagnięciny.
"Fact checkerzy" grzmią, że to tylko wytyczne, a nie prawo do wdrożenia. W praktyce jednak stało się to, przed czym ostrzegaliśmy.
Analizy i relacje z domów opieki (m.in. z Københavns Ældreråd i niedawna analiza z października 2026) pokazują, że:
- ilość mięsa (szczególnie wołowiny) rzeczywiście spadła,
- wołowina pojawia się przeciętnie tylko 1–2 razy na 4 tygodnie (w niektórych kuchniach rzadziej),
- w kilku miejscach prośby o wołowinę na urodziny bywały odrzucane „ze względu na bilans CO₂”,
- pojawiały się też plany z 2–3 posiłkami wegetariańskimi w tygodniu i preferowanie np. jabłek zamiast bananów z powodów klimatycznych
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz