ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

poniedziałek, 28 lutego 2022

Wieś liczyła 172 gospodarstwa

Alicja Kondraciuk

Modlę się o pokój dla Ukrainy, ale pamięć musi trwać !!!

MORD W HUCIE PENIACKIEJ .. Czy ktoś nas Polaków chce przeprosić ?
"Rozbierano do naga, wiązano kolczastym drutem
I bito do skonania żelazem kutym.
Jeszcze żyjącym gwóźdź wbijano w głowę,
Odcięto piłą ręce, krocze i nogę..."
Huta Pieniacka, powiat Brody, woj. tarnopolskie – 28 lutego 1944 r. miała miejsce potworna zbrodnia ukraińskiej i niemieckiej dziczy na polskich mieszkańcach wsi Huty Pieniackiej. Zostało zamordowanych ok. 1000-1200 osób. Zbrodni dokonali zbrodniarze z 4 Pułku Policyjnego SS pod dowództwem SS­-Sturmbannführera Siegfrieda Binza, wspólnie z oddziałem UPA i oddziałem paramilitarnym składającym się z nacjonalistów ukraińskich, pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego.
Wieś liczyła 172 gospodarstwa i około 1000 mie­sz­kań­ców, we wsi znajdowało się również spora liczba uciekinierów (m.in. z Wołynia). Ocalało około 160 osób.
Dzisiaj w tym miejscu wyje wiatr, słychać w nim czasami ludzką rozpacz....
MOrd
Może być zdjęciem przedstawiającym pomnik i tekst

Breakout

Historia Polski dzień po dniu

27 lutego 1968 roku podczas I edycji warszawskiego festiwalu muzycznego Musicorama odbył się drugi, uznawany za oficjalny debiut koncert rzeszowskiej grupy rockowo- bluesowej Breakout. Zespół wystąpił w składzie Tadeusz Nalepa, Mira Kubasińska, Krzysztof Dłutowski, Janusz Zieliński i Józef Hajdasz. Pierwszy koncert miał miejsce tydzień wcześniej w klubie Stodoła.

Boguś
Może być zdjęciem przedstawiającym 3 osoby, ludzie stoją i ludzie grający na instrumentach muzycznych

Huta Pieniacka

Alicja Kondraciuk

TAK BYŁO ... na Ukrainie !!!

28. lutego 1944 r. żołnierze 4 Pułku Policji złożonego z ukraińskich ochotników do SS-Galizien pod dowództwem niemieckim, z udziałem UPA i ukraińskich chłopów, dokonali masakry polskiej ludności wsi Huta Pieniacka na Kresach dawnej RP. Według różnych szacunków zamordowano tego dnia od 600 do 1500 osób.
Leżąca na Ukrainie, wyludniona dziś wieś Huta Pieniacka do 1945 r. należała do powiatu brodzkiego województwa tarnopolskiego II Rzeczypospolitej. Na początku 1944 r. mieszkało w niej ponad 1000 osób w 172 gospodarstwach. Wśród nich znalazła się spora liczba uciekinierów z ogarniętego falą ukraińskiego terroru Wołynia.
Do końca 1943 r. z rąk nacjonalistów ukraińskich ginęły w okolicy pojedyncze osoby. Nasilenie zbrodniczych aktów wymierzonych w Polaków nastąpiło w początkach 1944 r. Przykładowo, 13 lutego upowcy zaatakowali wieś Hucisko Brodzkie, mordując 55 osób.
W związku ze stale obecnym zagrożeniem na bazie istniejącej we wsi placówki konspiracyjnej, podległej inspektoratowi AK Złoczów, zorganizowano liczący 40 osób ośrodek polskiej samoobrony. Jego dowódcą został inż. Kazimierz Wojciechowski ps. „Satyr”.
W połowie lutego 1944 r. w pobliżu Huty rozlokowany został 4 Pułk Policji SS, utworzony z ukraińskich ochotników oraz niemieckiej kadry dowódczej, dowodzony przez oberlejtnanta Siegfrieda Binza. Jego zadaniem był udział w operacjach przeciw sowieckiej partyzantce.
Na początku 1944 r. we wsi stacjonował duży oddział partyzantki radzieckiej. Po opuszczeniu wioski przez Sowietów 23 lutego we wsi pojawił się patrol niemiecki złożony z Ukraińców. Doszło wówczas do potyczki z oddziałem samoobrony przekonanym, że jest to bojówka UPA. W trakcie starcia zginęło kilku napastników. Na wieść o tym Niemcy postanowili wysłać do Huty ekspedycję karną.
O przygotowaniach do akcji dowiedział się wywiad AK i 27 lutego 1944 r. ostrzegł samoobronę. Wiadomości tej towarzyszyła informacja, że uda się uniknąć masakry, jeśli we wsi nie będzie uzbrojonych mężczyzn. W związku tym broń ukryto a w osadzie pozostała mała grupa samoobrony.
28 lutego 1944 r. około godz. 6.00 rano Huta została otoczona przez kilkusetosobowy oddział SS, którego przewodnikami byli Ukraińcy z pobliskiej wsi, wsparty przez bojówki UPA dowodzone przez Włodzimierza Czerniawskiego.
Na sygnał z rakiety wieś została ostrzelana z broni maszynowej i moździerzy. Oprawcy wywlekali ludzi z domów, które następnie podpalali, i pędzili ich do kościoła w centrum wsi. Do stawiających opór i uciekających strzelano.
W trakcie pacyfikacji oprawcy dokonali szeregu bestialskich mordów, m.in. 70-letniej kobiecie rozpruli brzuch bagnetem. Zabijano noworodki, rzucając nimi o mur lub kamienną podłogę.
Broniące się początkowo resztki samoobrony, zostały szybko spacyfikowane. Pod kościołem zginął jej dowódca Kazimierz Wojciechowski, którego pobito, oblano łatwopalną cieczą i podpalono. Zginęła też jego żona i córka.
Po południu rozpoczęto wyprowadzanie z kościoła kilkudziesięcioosobowych grup, które doprowadzano do stodół i innych drewnianych zabudowań. Później zabudowania ostrzeliwano z broni maszynowej i podpalano. To, co nie spłonęło, było plądrowane a dobytek rozkradany.
Około godz. 17 sprawcy pacyfikacji opuścili wieś. Ocalało zaledwie kilka zabudowań położonych na uboczu, kościół i szkoła.
Zginęło, według różnych szacunków, od 600 do 1500 osób – przede wszystkim kobiet, dzieci i starców. Ocalało około 160 – głównie członków samoobrony i AK, którzy dzień wcześniej schronili się w lesie, oraz tych, którym udało się uciec z pogromu.
Większość z nich znalazła schronienie w Hucie Wierchobuskiej, Majdanie Pieniackim i innych okolicznych miejscowościach. Ciężej poszkodowani trafili do szpitala w Złoczowie. Pomordowanych pochowano w dwóch zbiorowych mogiłach koło kościoła i szkoły.
W toku prowadzonego od 1994 r. śledztwa IPN ustalił, że sprawcą zbrodni był I batalion 4 Pułku Policyjnego SS stacjonujący w Złoczowie. Część ukraińskich historyków zaprzecza udziałowi Ukraińców w masakrze w Hucie Pieniackiej, mimo że istnieje szereg źródeł, prócz polskich także żydowskich, sowieckich i ukraińskich, które ten udział potwierdzają.
W 1989 r. osoby, które przeżyły zbrodnię i ich rodziny ufundowały drewniany krzyż. Obecnie na środku wielkiej polany, w miejscu zbrodni, stoi odsłonięty w 2005 r. staraniem Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i rodzin zamordowanych pomnik upamiętniający ludobójstwo.
W odpowiedzi na wzniesienie polskiego pomnika, aktywiści nacjonalistycznej partii Swoboda postawili w jego pobliżu tablicę w językach ukraińskim i angielskim. Umieszczone na niej informacje zaprzeczają ustalonemu przebiegowi wydarzeń, fałszując prawdę historyczną.
W celu upamiętnienia zbrodni, w kwietniu 2008 r. zostało oficjalnie zarejestrowane Stowarzyszenie Huta Pieniacka, zrzeszające ocalałych z zagłady, członków ich rodzin oraz sympatyków.
W 2009 r., z udziałem kilkudziesięcioosobowej reprezentacji tychże rodzin, odbyły się obchody 65. rocznicy krwawych wydarzeń w Hucie Pieniackiej. Patronat nad obchodami przyjęli i osobisty udział w uroczystości wzięli prezydenci Polski i Ukrainy – Lech Kaczyński oraz Wiktor Juszczenko. Uroczystości próbowała zakłócić grupa ukraińskich demonstrantów, zaopatrzonych we flagi organizacji nacjonalistycznych.
Może być zdjęciem przedstawiającym mapa i tekst „Mord w Hucie Pieniackiej Zbrodni dokonał 4 pułk policji SS złożony z ukraińskich ochotników do dywizji SS, „Galizien". Zamordowanych zostało 600 -ponad 1000 Polaków Morze Bałtyckie LITWA ROSJA POLSKA BIAŁORUŚ Warszawa LENHN 28 lutego 1944 r. Masakra ludności polskiej we wsi Huta Pieniacka CZECHY Lwów SŁOWACJA Huta Pieniacka UKRAINA terytorium przedwojennej Polski współczesne granice”

Wicherek

https://www.facebook.com/100000410362886/posts/5283864078303885/

Tekst o Ukrainie

"Dowody ludobójstwa były składane regularnie przez osiem lat we wszystkich instytucjach praw człowieka wolnego i cywilizowanego świata. I byli konsekwentnie ignorowani. Prawda o ludobójstwie Rosjan na Ukrainie prawie nie jest dla nikogo korzystna i nie jest potrzebna. Ani odpowiedzialne za to władze Ukrainy, ani Europy , ani Ameryki . A nawet niektórych Rosjan, którzy się wstydzą. Ta prawda, w przeciwieństwie do dozwolonej walki pod hasłem BLM czy o tęczowe flagi całego świata, jest zbyt niebezpieczna dla mieszczańskiego komfortu i osobistej marki. Ta prawda rozrywa kartonowe tło, na którym kryją się prawdziwe zbrodnie ukraińskiego reżimu po Majdanie. Oczywiście wielu wiedziało o morderstwie Gorlovka Madonna, zdjęcie młodej kobiety Christiny rozerwanej na kawałki przez pocisk z zamordowanym ośmiomiesięcznym dzieckiem obiegło cały net. A o Odessie oczywiście wiedzieli też szczegółowo. Kawałki zwęglonego mięsa, martwe kobiety w ciąży, martwi zgwałceni mężczyźni, ludzkie prochy. Ale kto szczegółowo przestudiował te zeznania - ze starcami zamrożonymi na wózkach inwalidzkich, ze zwisającymi martwymi rękami, z tymi samochodami uchodźców zbombardowanymi, z małymi trumnami, w których leżą dzieci z porcelanowymi twarzami, z grobami rozdartymi, z wyjącym krzykiem macicy kobiety - jak, jak to możliwe w XXI wieku?! Codzienna egzekucja tych, którzy nie zgodzili się na ukrainizację, odbywała się w Donbasie przez osiem lat, ale tortury te nie były integralną częścią rzeczywistości całego społeczeństwa rosyjskiego. A tym bardziej - ukraińskiego. Organizacje europejskie mogłyby oficjalnie umieszczać informacje o przestępstwach w sprawozdaniach komisji i żądać od Ukrainy wypełnienia zobowiązań w zakresie ochrony praw człowieka. Jednak, jak wiemy, nie podjęto żadnych prób wpływania na Ukrainę. Tak, a dostarczone dokumenty będą dowodem na to, że Europa wiedziała wszystko. Cynizm wobec zbrodni wojennych i zbrodni ludobójstwa w Donbasie polega również na tym, że Europejski Trybunałw sprawie praw człowieka nie przyjął żadnych wniosków od obywateli ŁRL i DRL, uważając, że możliwości narodowego wymiaru sprawiedliwości nie zostały wyczerpane. W praktyce oznacza to co następuje: ofiary tortur, morderstw, ostrzału muszą poskarżyć się stronie, która je przeprowadza. Obywatele ŁRL i DRL uważani są po drugiej stronie za separatystów, wobec których można zastosować wszelkie metody. Błędne koło. Chociaż w ETPC istnieje praktyka przyjmowania wniosków bezpośrednio od obywateli krajów, w których są one zagrożone, to zdarzały się takie precedensy. Ale znowu nie dotyczy to mieszkańców DRL i ŁRL. Nie tacy ludzie. Obecnie przygotowywane są prawnie sformalizowane wnioski do wniesienia do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Międzynarodowego Trybunału Karnego dotyczące konkretnych epizodów ludobójstwa. Seria raportów na temat ludobójstwa w Donbasie zostanie opublikowana i zaprezentowana na kolejnym wydarzeniu OBWE w Wiedniu , które, miejmy nadzieję, odbędzie się w dniach 14-15 września.  W ciągu tych wszystkich ośmiu lat ludobójstwa momentem całkowicie demoralizującym i prowokacyjnym było przekonanie sprawców, że nic im się nie stanie. Konserwy „Separ Ługańsk” i „Separ w śmietanie”, tort w kształcie dziecka, sadzonki „Masakra wołyńska” – tak nacjonalistyczna część Ukrainy zrozumiała to, co wydarzyło się w Odessie i Donbasie. A oto wczorajsza wiadomość z Ukrainy: „byli wojskowi, którzy wyrazili chęć obrony kraju w stanie wojennym, są zwalniani z miejsc pozbawienia wolności i aresztów śledczych”. Wśród nich są sprawcy ludobójstwa. W szczególności Rusłan Oniszczenko, były dowódca batalionu Tornado, napisał zgłoszenie o udział w działaniach wojennych przeciwko armii rosyjskiej. Informacje o jego zbrodniach są szeroko prezentowane. To jego batalion kpił z więźniów, zmuszając ich do wzajemnego gwałtu. Idą więc do obrony - ostatniej rezerwy kijowskiego reżimu. Więc bez złudzeń. Nasiona smoka znów wykiełkowały. Zełenski wytacza pozew w Hadze przeciwko Rosji i nazywa to, co się dzieje, ludobójstwem. Wojna o prawdę właśnie się rozpoczęła. Stawką jest wiele, w tym reputacja zbiorowej europejsko-amerykańskiej międzynarodowej biurokracji, która przez wiele lat ukrywała zbrodnie ludobójstwa na Ukrainie. Ukaranie sprawców ludobójstwa w Donbasie, Odessie i wszędzie tam, gdzie rosyjscy i rosyjskojęzyczni obywatele Ukrainy byli prześladowani za ich język, przekonania i poglądy, to zadanie, bez którego nie da się rozwiązać żadnego innego. Kluczowa kwestia wzajemnych relacji."

niedziela, 27 lutego 2022

Kongres paryski

TwojaHistoria.pl

25 lutego 1856 roku rozpoczęły się obrady kongresu paryskiego. Został on zwołany, by doprowadzić do zakończenia trwającej od 1853 roku wojny krymskiej. Wzięli w nim udział przedstawiciele Rosji, Turcji, Anglii, Austrii, Francji i Sardynii.

Do podpisania pokoju doszło po ponad miesięcznych negocjacjach, 30 marca 1856 roku. Na mocy zawartego traktatu Rosja, będąca przegraną stroną w sporze, zobowiązywała się do zwrócenia Turcji miasta Kars i przekazania Mołdawii południowej Besarabii. Księstwo Mołdawii i Wołoszczyzny trafiło – choć z zachowaniem szerokiej autonomii – pod protektorat turecki. Postanowiono również między innymi, że Morze Czarne zostanie zamknięte dla okrętów wojennych, i wprowadzono wolność żeglugi na Dunaju.
Decyzje podjęte w trakcie kongresu zahamowały ekspansję Rosji w Europie i przynajmniej na jakiś czas powstrzymały upadek Imperium Osmańskiego.
fot.Édouard-Louis Dubufe/domena publiczna
Które imperium w dziejach zajmowało największe terytorium?👇
Może być zdjęciem przedstawiającym 10 osób

Prowokacja Gestapo polegała ona na tym, że do wsi wysłano żydowskiego agenta współpracującego z Niemcami

Historia Polski dzień po dniu

24 lutego 1943 roku we wsi Paulinów koło Sokołowa Podlaskiego Niemcy aresztowali, a następnie zamordowali 14 mieszkańców, którzy padli ofiarami prowokacji Gestapo. Polegała ona na tym, że do wsi wysłano żydowskiego agenta współpracującego z Niemcami, którego zadanie polegało na udawaniu uciekiniera, któremu udzielona miała być pomoc. Niczego nieświadomi mieszkańcy Paulinowa, co do których istniało podejrzenie o udzielanie pomocy Żydom, udzielili mu schronienia.

Za czyn ten, 9 z 14 aresztowanych Polaków zastrzelono na miejscu, 2 wywieziono do obozu w Treblince, a 3 zatrudniono do kopania zbiorowej mogiły.
W książce Wacława Piekarskiego pt " Obwód Armii Krajowej Sokołów Podlaski ‚Sęp’, ‚Proso’ 1939-1944" możemy przeczytać relację Janiny Stalewskiej, córki jednego z zamordowanych wówczas Polaków. Opowiada ona:
" "Byłam wówczas małą dziewczynką. Kiedy przyszli Żydzi, ojciec akurat jadł śniadanie. Wśród nich był również szpieg. Poprosili o chleb. Babcia Kusiaczka ostrzegła tatę, mówiąc, żeby nie dawał im chleba, ponieważ Niemcy zapowiedzieli, że kto to zrobi, temu kula w łeb. Ale ojciec odpowiedział: Dzieciom trzeba dać chleba! I dał całą bułkę, mówiąc: Macie i idźcie stąd! (…) No i zginął za tą kromkę chleba… Wszystko to słyszał ten szpieg, który potem wydał tatę. Gdyby babcia również poparła danie tego chleba, wszystkich by nas pozabijali"
Miejscowa poetka ludowa Lucyna Maksimiak uwieczniła tę tragedię w wierszu pod tytułem "Rapsod poległym"
Tego Pan Jezus nas nauczył,
jak postępować trzeba,
spragnionemu dać kubek wody,
głodnemu kromkę chleba,
Podróżnych przyjąć do domu,
zziębniętych, aby się ogrzali.
Za Waszą dobroć i wierność Bogu,
za to Was roztrzaskali.
Na zdjęciu kapliczka upamiętniająca mord na mieszkańcach Paulinowa.
Boguś
Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Ty i 14 innyc