Nadanie imienia Romana Dmowskiego jednemu z warszawskich dworców znowu uruchomiło agresję przeciwko pamięci tego wielkiego Polaka. Agresję płynącą, jak to zwykle z agresją jest, z ignorancji i głupoty. Serdecznie zachęcam w tej sytuacji do zapoznania się z moim starym tekstem, dedykowanym jednemu z mądrzących się ignorantów - ale skarcenie go było tylko pretekstem do przypomnienia czytelnikom faktów i cytatów, a w wielu przypadkach zapewne do umożliwienia im pierwszego w życiu zetknięcia się z nimi.
Tekst obszerny, w dodatku z niewiadomych przyczyn na stronie "Rzeczpospolitej", dla której go przed laty napisałem, wszystkie myślniki pozamieniane zostały na znaki zapytania. Tuszę, że to Was jednak nie zniechęci do lektury.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz