15.11.1920 r.
Jedno z najbardziej strategicznie położonych miast w Europie swoją historię rozpoczęło prawdopodobnie w VII w., w każdym razie z tego okresu pochodzą pierwsze wykopaliska archeologiczne. Znaczenie portu nad Morzem Bałtyckim, niedaleko ujścia Wisły – przez stulecia najważniejszego szlaku komunikacyjnego w tej części kontynentu – było na tyle wielkie, że o miasto toczyły się liczne wojny. W latach 997-1227 Gdańsk należał do Polski lub książąt polskich (w okresie rozbicia dzielnicowego), dopiero po tym czasie wszedł w skład Księstwa Pomorskiego. W 1294 r. miasto ponownie dostało się w ręce polskich władców – najpierw Przemysła II, a potem Władysława Łokietka.
W 1307 r., gdy Łokietek był zajęty umacnianiem władzy i walkami z opozycją, Pomorze padło ofiarą najazdu brandenburskiego margrabiego Waldemara. Polski książę, nie mając sił do obrony dzielnicy, wezwał na pomoc swych sojuszników i jałmużników, rycerski Zakon Najświętszej Marii Panny domu Niemieckiego, czyli Krzyżaków. Był to klasyczny przypadek „leczenia dżumy za pomocą cholery”, który okazał się brzemienny w skutki. Krzyżacy stosunkowo szybko pobili Brandenburczyków i opanowali dzielnicę, ale nie zamierzali się z niej wycofywać, a 13 listopada 1308 r. dokonali rzezi Gdańska, niszcząc niemal całkowicie miasto, co było spowodowane chęcią usunięcia konkurencji dla należącego do nich Elbląga. Jednak Krzyżacy w kilka lat później sami odbudowali Gdańsk, który należał do nich przez kolejne 150 lat – jedynie w czasie Wielkiej Wojny z Zakonem 1409-11 miasto przejściowo opowiedziało się po stronie polskiej.
Królestwo Polskie odzyskało Gdańsk dopiero w wyniku II Pokoju Toruńskiego, kończącego Wojnę Trzynastoletnią z Zakonem 1454-66. Rozpoczął się wówczas okres przynależności miasta do Królestwa Polskiego, a potem Rzeczpospolitej. Miasto uzyskało wówczas specjalny status w ramach państwa, miało autonomię, prawo bicia monety cieszyło się różnymi przywilejami. Umiało zresztą doskonale bronić swoich interesów, czego dowodem była wojna z królem polskim Stefanem I Batorym w 1577 r.
Kres rządów polskich przyniósł II rozbiór Rzeczpospolitej w 1793 r., gdy Gdańsk wraz z Pomorzem wszedł w skład Królestwa Prus.
„Przerwa” w panowaniu pruskim nastąpiła podczas wojen napoleońskich. Wówczas, na mocy pokoju w Tylży 9 lipca 1807 r. po raz pierwszy w historii utworzono Wolne Miasto Gdańsk, formalnie pod protektoratem Prus i Saksonii, a w rzeczywistości zależne od Francji. W 1814 r., po długim oblężeniu zostało ono zajęte przez wojska prusko-rosyjskie, a w 1815 r. podczas Kongresu Wiedeńskiego zlikwidowane i włączone ponownie do Prus. W 1871 r. Gdańsk wszedł w skład zjednoczonego Cesarstwa Niemiec. Okres rządów prusko-niemieckich nie był dla miasta w pełni korzystny, Gdańsk bowiem stał się jednym z wielu miast portowych w państwie, a w poprzednich wiekach jego rozwój był w znacznej mierze zależny od zaplecza w postaci Państwa Polskiego.
Na przełomie XIX i XX w. Gdańsk był prężnym ośrodkiem przemysłu stoczniowego w postaci utworzonej w 1844 r. Cesarskiej Stoczni Gdańskiej (niem. Kaiserliche Werft Danzig) i kilku zakładów zbrojeniowych, portem handlowym i bazą floty wojennej. W okresie wojny miasto nie ucierpiało w wyniku działań zbrojnych, było za to włączone w proces wysiłku wojennego Niemiec, np. w latach 1914-18 w jego stoczni powstało 46 okrętów podwodnych.
Najbardziej znanym okrętem wojennym, zbudowanym w Stoczni Królewskiej w Gdańsku, był niemiecki krążownik SMS „Emden”. Powstał w latach 1906-09, należał do dość licznej grupy podobnych jednostek, zbudowanych na pocz. XX w. dla Kaiserliche Marine. W lipcu 1914 r. krążownik, dowodzony przez kpt. Karla von Müllera należał do niemieckiej Eskadry Wschodnioazjatyckiej, stacjonującej w Quingdao w Chinach, jednak po wybuchu I Wojny Światowej został odłączony od niej i wyruszył w samotny rajd na Pacyfiku i Oceanie Indyjskim. W ciągu kolejnych trzech miesięcy okręt atakował szlaki komunikacyjne Ententy, zatapiając bądź zagarniając 24 statki o tonażu ponad 101 tys. BRT. Jego dowódca umiejętnie kluczył unikając pogoni i maskując okręt, m.in. pływał on z atrapą czwartego komina upodobniając się do krążowników brytyjskich. 22 września ostrzelał brytyjską rafinerię ropy naftowej w Madrasie w Indiach, 28 października wpłynął niepostrzeżenie do portu Penang w Malezji, gdzie zatopił stacjonujące tam rosyjski krążownik „Żemczug” i francuski torpedowiec „Mosquet”. Był długo bezskutecznie ścigany przez znaczne siły flot brytyjskiej i francuskiej. Ostatecznie został zatopiony 9 listopada 1914 r. w rejonie Wysp Kokosowych (1100 km na południowy zachód od Sumatry) przez większy i lepiej uzbrojony australijski krążownik HMAS „Sydney” (była to pierwsza w historii bitwa morska z udziałem floty australijskiej i zarazem jej pierwszy sukces
Klęska Niemiec w I Wojnie Światowej miała ogromne znaczenie dla Gdańska. W listopadzie 1918 r., po abdykacji cesarza Wilhelma II, miasto pozostało w składzie nowo powstałej Republiki Weimarskiej. Jednak podczas konferencji pokojowej w Wersalu wiosną 1919 r. nowo powstała Polska wysunęła żądania przyłączenia Pomorza. Poparcie, jakie udzieliła jej Francja oraz przychylne stanowisko pozostałych państw Ententy, czyniły starania polskie coraz bardziej skutecznymi. Przebieg konferencji wywoływał coraz większe zaniepokojenie w Gdańsku. Miasto, niegdyś należące do Rzeczpospolitej, przez Niemców było uważane za niemieckie. W tym czasie, według różnych szacunków, spośród ok. 350 tys. mieszkańców miasta i przyległych powiatów, Polacy stanowili zaledwie od 3 do 15% i nigdy nie byli grupą zbyt wpływową, choć od dziesięcioleci starali się organizować.
Reakcją ludności niemieckiej na informacje z Paryża były wielkie demonstracje protestacyjne, które miały miejsce wiosną i latem 1919 r. Zgromadziły one kilkadziesiąt tysięcy uczestników i uświadomiły zarówno przywódcom państw Ententy, jak i rządowi Rzeczpospolitej, że o ile przejęcie większości Pomorza jest wykonalne, to polonizacja Gdańska nie będzie możliwa.
Dla Polski sprawa Gdańska miała znaczenie nie tylko historyczne, sentymentalne czy prestiżowe. Uzyskany w 1919 r. z wielkim trudem dostęp do Wybrzeża w pierwszych latach niepodległości istniał praktycznie tylko na mapie. Kilka osad rybackich i dwa niewielkie porty w Pucku i na Helu (właściwie należałoby powiedzieć – przystanie) nie pozwalało myśleć o prowadzeniu jakiejkolwiek rozsądnej gospodarki morskiej i handlu. Do tego potrzebny był duży port, a takim w tym czasie był jedynie Gdańsk.
Rada Ambasadorów musiała zatem zmierzyć się z zadaniem znalezienia prostego rozwiązania nierozwiązywalnego problemu konfliktu polsko-niemieckiego o Gdańsk i zaspokojenia żądań obu stron. W tej sytuacji zdecydowano się na kompromis, polegający na objęciu Gdańska i graniczących z nim powiatów specjalnym statusem, umożliwiającym teoretycznie z jednej strony zadowolenie większości jego mieszkańców poprzez niezależność od Polski, a z drugiej zapewniającym Rzeczpospolitej zabezpieczenie jej interesów. Formuła Wolnego Miasta miała nawiązywać do historii – do autonomii w okresie przynależności Gdańska do I Rzeczpospolitej oraz do Wolnego Miasta, którym było w latach 1807-14 pod protektoratem napoleońskiej Francji. Jednak w latach 20-tych i 30-tych XX w. był to kompromis, który nikogo nie satysfakcjonował.
10 stycznia 1920 r. Gdańsk wraz z przyległymi powiatami został formalnie odłączony od Rzeszy Niemieckiej i oddany pod jurysdykcję Ententy. Pod koniec miesiąca i w lutym w mieście wylądowały oddziały wojsk okupacyjnych, głównie brytyjskie, ale też i francuskie, a na redzie portu pojawiły się także okręty amerykańskie. Głównodowodzącym został brytyjski generał Richard Haking. 9 lutego z miasta wymaszerowały ostatnie oddziały niemieckiego garnizonu, uroczyście żegnane przez mieszkańców.
Tymczasową władzę cywilną w Gdańsku miał sprawować Pełnomocnik Głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych, a zarazem Wysoki Komisarz Ligi Narodów. Stanowisko to objął 12 lutego brytyjski dyplomata Reginald Tower. Doprowadził on m.in. do powołania Rady Stanu Gdańska w marcu i Zgromadzenia Konstytucyjnego w maju 1920 r., co było wypełnieniem wymogów art. 101 Traktatu Wersalskiego.
Istniejący stan rzeczy był oczywiście kontestowany przez Niemców, którzy nie uznawali decyzji Rady Ambasadorów. W dodatku powojenny kryzys i odłączenie miasta od Republiki Weimarskiej miały także swoje konsekwencje ekonomiczne, w Gdańsku wzrosło bezrobocie i ceny żywności, upadło wiele firm i sklepów. Nastroje w mieście były b. napięte, często dochodziło do manifestacji i strajków, znacznie wzrosła przestępczość. W środowiskach robotniczych dużą popularność zyskała ideologia bolszewicka.
5 listopada 1920 r. oficjalnie proklamowano utworzenie Wolnego Miasta Gdańska (niem. Freie Stadt Danzig), co było wykonaniem art. 100-108 Traktatu Wersalskiego. W jego skład weszło samo miasto oraz dwa powiaty grodzkie (oliwski i sopocki) oraz trzy ziemskie (Gdańskie Wyżyny, Gdańskie Niziny i Wielkie Żuławy). Zgodnie z art. 105 i 106 traktatu obywatelami państwa-miasta zostawali dawni obywatele Rzeszy Niemieckiej, posiadający miejsce zamieszkania na terenie WMG, przy czym w ciągu dwóch lat od uprawomocnienia traktatu osoby te mogły wybrać na rzecz obywatelstwa niemieckiego.
Zgodnie z ustaleniami Traktatu, Wolne Miasto Gdańsk stanowiło strefę zdemilitaryzowaną. Tym samym likwidacji uległ garnizon miasta, a także miejscowa wytwórnia uzbrojenia – pruski Arsenał Królewski, którego maszyny i wyposażenie przejęła Polska (otrzymała je Państwowa Wytwórnia Karabinów w Warszawie). Gdańsk nie mógł utrzymywać regularnych sił zbrojnych, miał jednak możliwość uzbroić oddziały policyjne a także wytwarzać uzbrojenie (np. okręty wojenne) na zamówienie zagraniczne – w tym względzie przepisy były nawet bardziej liberalne niż w odniesieniu do Niemiec.
Zgodnie z art. 103 traktatu pod kuratelą Komisarza Naczelnego Ligi Narodów miała zostać opracowana konstytucja. Została ona przyjęta 17 listopada 1920 r. i miała charakter demokratyczny. Władzę ustawodawczą miał stanowić jednoizbowy parlament – Volkstag, liczący do 1930 r. 120 członków, a potem 72, wybierany w wyborach powszechnych na czteroletnią kadencję. W latach 1920-39 funkcjonowało łącznie sześć kadencji Volkstagu i 12 jego prezydentów. W każdej z kadencji znajdowało się każdorazowo 3-6 parlamentarzystów narodowości polskiej.
Co ciekawe, Volkstag obradował w sposób ciągły, a nie sesyjny, jak większość parlamentów. 4 lipca 1930 r. Volkstag uchwałą wprowadził zmiany do Konstytucji WMG (zmniejszono wtedy liczbę członków parlamentu i Senatu). Zgodnie z ustaleniami Traktatu Wersalskiego nad gdańskim Parlamentem kontrolę sprawowali Wysoki Komisarz Ligi Narodów oraz Konsul Generalny RP.
Władzę wykonawczą pełnił Senat WMG, wybierany przez parlament. W istocie był to rodzaj rządu a mylna nazwa „senat” wywodziła się ze średniowiecznej tradycji miast hanzeatyckich w tym Gdańska, także z okresu 1807-14 – gdzie władze miejskie nosiły łacińską nazwę „senatus”. W latach 1920-30 składał się on z prezydenta (pełniącego funkcję prezydenta i premiera w innych krajach), zastępcy oraz 20 senatorów, w tym 7 tzw. senatorów głównych (niem. in Hauptamt) – w założeniu bezpartyjnych fachowców kierujących resortami, oraz 13 pobocznych lub parlamentarnych (im Nebenamt), nominowanych przez partie polityczne. Po zmianach w Konstytucji w lipcu 1930 r. Senat WMG liczył 12 członków, bez podziału na senatorów głównych i pobocznych.
Wolne Miasto Gdańsk, obok Konstytucji, Parlamentu i Senatu (rządu) posiadał także inne atrybuty suwerennego państwa, poza armią, np. własną flagę, godło oraz hymn. Językiem urzędowym na terenie Wolnego Miasta był język niemiecki, ale obywatele narodowości polskiej i kaszubskiej (wówczas to rozróżniano) mieli prawo posługiwać się językiem polskim i domagać się polskich tłumaczeń wszystkich dokumentów.
W okresie międzywojennym w Wolnym Mieście Gdańsku działały te same partie polityczne, co w Niemczech. Początkowo najbardziej znaczące były: konserwatywno-narodowa Niemiecka Narodowa Partia Ludowa (Deutschnationale Volkspartei – DNVP), Socjal-Demokratyczna Partia Niemiec (Sozialdemokratische Partei Deutschlands – SPD), Partia Centrum (Zentrumspartei), a od drugiej połowy lat 20-tych – Narodowo-Socjalistyczna Niemiecka Partia Robotnicza (Nationalsozialistische Deutsche Arbeiterpartei – NSDAP). W 1933 r. NSDAP przejęła władzy w Gdańsku.
Wolne Miasto Gdańsk formalnie należało do polskiej strefy celnej, ale służby celne Rzeczpospolitej nie miały możliwości działania na jego terenie, a jedynie na przejściach granicznych i na wodach terytorialnych. Oznaczało to, że WMG faktycznie stanowiło strefę wolnocłową. W dodatku nie wymagało wiz wjazdowych na swoje terytorium. Ponadto, w odróżnieniu od Niemiec, nie zostało objęte postanowieniami Traktatu Wersalskiego o reparacjach wojennych i innych restrykcjach. To spowodowało, że miasto w okresie międzywojennym dobrze prosperowało, a poziom życia w WMG był wyższy niż w Niemczech. Kwitła turystyka, miasto żyło z letników i wczasowiczów (w tym czasie np. rozbudowie został poddany Sopot).
WMG posiadało swój własny Bank Gdański (niem. Bank von Danzig), istniejący od 1924 r., będący jedynym emitentem miejscowej waluty – guldena gdańskiego. Do 31 sierpnia 1939 r. obowiązywał parytet: 1 gulden gdański = 1 złoty polski = 0,52 reichsmarki. Wolne Miasto posiadało także własną rozgłośnię radiową oraz radiostację nadbrzeżną.
Od 1919 r. funkcjonował cywilny port lotniczy w Gdańsku-Wrzeszczu (niem. Flugplatz Danzig-Langfuhr). Operowały stamtąd samoloty przedsiębiorstwa pocztowego Danziger Luftpost oraz od 1922 r. Polska Linja Lotnicza „Aeroloyd”, od 1925 r. znana jako spółka „Aerolot”, a od 1928 r. jako Polskie Linie Lotnicze „Lot”. W latach 1922-25 utrzymywała ona swoją bazę techniczną we Wrzeszczu, przeniesioną następnie na Pole Mokotowskie w Warszawie. Początkowo obsługiwała ona połączenie lotnicze do Warszawy i dalej do Lwowa. Jednak w latach 30-tych port lotniczy obsługiwał połączenia z wieloma miastami w Europie, np. z Berlinem, Hamburgiem, Poznaniem, Moskwą i Leningradem.
godnie z postanowieniami art. 104 Traktatu Wersalskiego 9 listopada 1920 r. w Paryżu została podpisana konwencja polsko-gdańska, której sygnatariuszami byli premier RP Ignacy Jan Paderewski i nadburmistrz Gdańska Heinrich Sahm. Regulowała ona kwestię szczególnych praw Rzeczpospolitej Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku. Na jej mocy pod względem wielu prerogatyw politycznych Wolne Miasto Gdańsk zostało uzależnione od Polski – np. polityki zagranicznej i celnej, reprezentacji obywateli Gdańska za granicą, rejestru statków pod banderą gdańską, czy zgody na zaciąganie kredytów zagranicznych.
Najwyższym przedstawicielem Polski w mieście był Komisarz Generalny Rzeczpospolitej Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku. W latach 1920-39 stanowisko to piastowało sześciu dygnitarzy, pierwszym był Maciej Biesiadecki (1920-21), ostatnim – Marian Chodacki (1936-39). W zakres kompetencji Komisarza wchodziło zwierzchnictwo nad wszystkimi polskimi urzędami i instytucjami na terenie Wolnego Miasta, a także pośrednictwo we wszelkiej korespondencji, był też odpowiedzialny za prowadzenie Spraw Zagranicznych WMG. Mógł także wizytować obce okręty wojenne oraz przyjmować wizyty ich dowódców, odpowiadał także za kontakty polskich instytucji w WMG z odpowiednikami gdańskimi.
Wokół stanowiska Komisarza Generalnego RP w WMG w okresie międzywojennym trwał konflikt z gdańskim Senatem, który nie uznawał jego rangi, tytułując go „przedstawicielem dyplomatycznym Rzeczpospolitej Polskiej w Gdańsku”. Miało to związek z dążeniem Senatu WMG do uzyskania możliwie największej suwerenności. W rzeczywistości zakres kompetencji Komisarza wykraczał daleko poza rolę jakiegokolwiek urzędnika dyplomatycznego.
Wolne Miasto Gdańsk podlegało także Rzeczpospolitej Polskiej w sprawach konsularnych. WMG wydawało własne paszporty, jednak nie posiadało własnych placówek za granicą. Początkowo jego obywatelom poza granicami konsulaty RP wydawały paszporty polskie, co było przedmiotem kolejnego sporu. 24 maja 1924 r. zawarto porozumienie , na podstawie którego polskie placówki konsularne za granicą wydawały także paszporty gdańskie, a obywatele Wolnego Miasta mieli prawo do opieki ze strony polskich konsulatów, o ile posiadali w paszporcie wizę Komisariatu Generalnego RP w Gdańsku. W drugiej połowie lat 30-tych obywatele Gdańska za granicą na ogół korzystali z opieki konsularnej placówek III Rzeszy, co było złamaniem wcześniejszych umów i wywoływało protesty rządu RP. WMG miało także prawo delegować swoich przedstawicieli do konsulatów RP w miejscach uważanych przez Senat za kluczowe z punktu widzenia jego interesów, np. w latach 30-tych reprezentant Gdańska rezydował w polskiej placówce w Hamburgu.
W myśl podpisanej konwencji, Polska miała pełne prawo do wykorzystania Portu Gdańskiego do celów handlowych oraz ustanawiania pięciu z dziesięciu członków w Radzie Portu i Dróg Wodnych Gdańska. Rzeczpospolita Polska była też właścicielem wszystkich kolei na terenie Wolnego Miasta (bez linii tramwajowych). 1 grudnia 1920 r. powstała Freistadt-Eisenbahn-Direktion (Dyrekcja Kolei Wolnego Miasta). W następnych latach powstała Pommerellische Eisenbahndirektion in Danzig (Pomorska Dyrekcja Kolei w Gdańsku), później w latach 1929-1933 noszącą nazwę Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych Gdańsk, która zarządzała PKP w całej Polsce północnej. W 1933 r. wobec protestów władz Gdańska, dyrekcja została przeniesiona do Torunia i Bydgoszczy. W Gdańsku pozostała wydzielona komórka organizacyjna Biuro Gdańskiego PKP, podległa bezpośrednio władzom polskim.
Warszawa miała też prawo do utrzymywania własnych linii telegraficznych i poczty. Dość szczególna była ta ostatnia kwestia – Rzeczpospolita Polska uważała prowadzenie własnych urzędów pocztowych, umożliwiających kontakt z terytorium Polski, za sprawę wagi państwowej. W 1921 r. utworzono Dyrekcję Poczt i Telegrafów RP w Gdańsku. Mieściła się ona przy placu Heweliusza, w gmachu dawnego pruskiego szpitala wojskowego, zbudowanego w latach 1838-44. Podlegały jej trzy urzędy pocztowe: główny urząd Gdańsk 1 w gmachu przy pl. Heweliusza na Starym Mieście (od 1925 r.), Gdańsk 2 na Dworcu Głównym w pomieszczeniu PKP, oraz Gdańsk 3 w gdańskim porcie, tzw. Poczta Morska (gmach przy ul. Wiślnej został zbudowany w 1927, w dzisiejszej dzielnicy Letnica). W mieście rozmieszczono 10 polskich skrzynek pocztowych.
Istniejący system prawny był satysfakcjonujący dla Polski, ale gdańscy Niemcy uważali przyjęte ustalenia za krzywdzące i zdominowany przez nich Senat i podległe mu urzędy sabotowały je przez praktycznie cały okres dwudziestolecia międzywojennego. Szczególnie bolesna dla Polski była postawa Gdańska w okresie wojny polsko-bolszewickiej 1920 r., gdy znajdujący się pod wpływem komunistów i skrycie popierani przez Senat dokerzy odmówili rozładowania francuskich statków z bronią i wyposażeniem dla Polski. Była to b. groźna sytuacja, gdyż wszystkie plany wojny z ZSRS zakładały kierowanie dostaw wojskowych i utrzymanie komunikacji z Zachodem przez Morze Bałtyckie. Z tego względu w latach 1921-24 utrzymywano polską misję wojskową w Porcie Gdańskim, a w 1924 r. na półwyspie Westerplatte utworzono polską składnicę tranzytową, która umożliwiała wyładunek dostaw wojskowych i ich wysyłkę koleją w głąb kraju.
Niezwykle zapalną kwestią było respektowanie praw ludności polskiej. W istocie liczne postanowienia Senatu Wolnego Miasta Gdańska dyskryminowały gdańskich Polaków m.in. sprzeciwiały się osiedlaniu Polaków na jego terenie, jednocześnie nie stwarzając w tym względzie przeszkód Niemcom, utrudniały zakładanie polskich firm, przedsiębiorstw i spółek handlowych, przywóz towarów polskich, zatrudnianie obywateli polskich i nabywanie nieruchomości. Działania te spowodowały, że o żadnej polonizacji Gdańska w okresie międzywojennym nie było mowy – wręcz przeciwnie, niemieckie osadnictwo, polityka wynaradawiania i przenoszenie się obywateli polskiej narodowości do Rzeczpospolitej spowodowało, że miasto stawało się coraz bardziej etnicznie niemieckie.
Do najpoważniejszego incydentu pomiędzy Polską a Wolnym Miastem doszło w 1932 r. W 1930 r. Senat WMG, powołując się na korzystne dla siebie orzecznictwo Stałego Trybunału Sprawiedliwości Międzynarodowej w Hadze, odmówił Polsce prawa do stacjonowania jej okrętów wojennych w Porcie Gdańskim. Postanowienie Senatu stało się powodem tzw. kryzysu gdańskiego, gdy polski okręt ORP „Wicher” (dowódca kmdr por. Tadeusz Podjazd-Morgenstern) na polecenie Józefa Piłsudskiego wymusił prawo do obecności Marynarki Wojennej RP w porcie, grożąc otwarciem ognia na budynki urzędów gdańskich w przypadku uniemożliwienia mu powitania eskadry niszczycieli brytyjskiej Royal Navy, składającej wizytę w Gdańsku („obrazy bandery Rzeczypospolitej”). Do użycia siły nie doszło – Brytyjczycy zostali powitani przez Polaków bez oporu ze strony WMG. W konsekwencji Senat odnowił układ z Polską w sprawie pobytu okrętów Marynarki Wojennej RP w porcie gdańskim.
Korzystanie z Portu Gdańskiego przez Polskę na potrzeby cywilnego importu i eksportu również napotykało poważne problemy ze względu na liczne szykany oraz zawyżanie cen usług portowych – Wolne Miasto Gdańsk wykorzystywało tu pozycję monopolisty. Problemy te, łącznie z kwestią stacjonowania Polskiej Marynarki Wojennej, ostatecznie rozwiązało dopiero otwarcie przez Polskę portu w Gdyni w 1923 r. i jego rozwój w latach następnych. W latach 30-tych Gdynia, dzięki korzystnemu położeniu i niskim cenom, stała się największym portem przeładunkowym na Bałtyku. To z kolei doprowadziło do kryzysu ekonomicznego w Gdańsku i wzmogło nastroje antypolskie.
Konflikt polsko-niemiecki w Gdańsku nasilił się po 1933 r., wraz ze wzrostem siły i potęgi Niemiec. Trzeba tu jasno zaznaczyć, że Państwo Polskie nie umiało właściwie zatroszczyć się o interes obywateli WMG narodowości polskiej. Sami Polacy z Gdańska nie potrafili się także odpowiednio zorganizować – najlepszym dowodem na to jest fakt, że przez część okresu międzywojennego istniały dwie zwalczające się organizacje polskie w Gdańsku: założona w 1921 r. Gmina Polska w Wolnym Mieście Gdańsku, oraz powstały w 1933 r. konkurencyjny Związek Polaków w Wolnym Mieście Gdańsku. Ich formalne zjednoczenie pod naciskiem władz Rzeczpospolitej nastąpiło w 1937 r.
W 1938 r. NSDAP przejęło pełnię władzy w Gdańsku, likwidując wszystkie inne organizacje i ruchy polityczne. Gdańscy Niemcy zaczęli wówczas formułować otwarcie postulat zjednoczenia z III Rzeszą, co szczególnie akcentował przywódca narodowych socjalistów w Gdańsku, Albert Forster. Na terenie Gdańska – wbrew zakazom – zaczęto tworzyć bojówki i formacje paramilitarne, jak SA czy SS.
W lecie 1939 r. uruchomiono przygotowania do agresji. Jednym z nich była formowanie regularnej jednostki wojskowej Waffen-SS znanej jako SS-Heimwehr Danzig, utworzonej z pododdziałów przerzuconych z Niemiec i miejscowych ochotników. 18 sierpnia 1939 r., nie bacząc na ustalenia międzynarodowe zakazujące WMG posiadania sił zbrojnych, jednostka odbyła oficjalne ślubowanie i defiladę w Gdańsku. Do miasta drogą morską i lądową przemycono liczne oddziały wojskowe i uzbrojenie.
23 sierpnia 1939 r. całkowicie kontrolowany przez NSDAP gdański Senat wydał dekret o mianowaniu Alberta Forstera „głową państwa” (Staatsoberhaupt), co stanowiło jawne pogwałcenie konstytucji Wolnego Miasta Gdańska.
25 sierpnia 1939 r. do Portu Gdańskiego, pod pretekstem kurtuazyjnej wizyty, wszedł stary pancernik „Schleswig-Holstein”. Okręt był potężnie uzbrojony (4 działa kal. 280 mm, 12 kal. 150 mm, 6 kal. 88 mm) i miał na pokładzie kompanię szturmową Kriegsmarine, a jego zadaniem miało być przygotowanie ataku na polską placówkę na Westerplatte.
1 września 1939 r. wybuchła II Wojna Światowa. Jej pierwszymi aktami był atak sił niemieckich i ostrzał pancernika „Schleswig-Holstein” polskiej składnicy tranzytowej na Westerplatte oraz uderzenie oddziałów niemieckich w Gdańsku na gmach Poczty Polskiej. Po wybuchu wojny terytorium Wolnego Miasta Gdańska zostało w trybie dekretu Adolfa Hitlera włączone do Niemiec jako część prowincji Gdańsk-Prusy Zachodnie, co stanowiło pogwałcenie prawa międzynarodowego. Zgodnie z wytycznymi Heinricha Himmlera miasto, wraz z całą prowincją, miało stać się w możliwie najkrótszym czasie etnicznie niemieckie. Już pierwszy okres władzy III Rzeszy przyniósł represje i eksterminację ludności polskiej, przede wszystkim inteligencji i urzędników (operacja Tannenberg). W pierwszych dniach wojny istniejąca jeszcze policja gdańska wraz z oddziałami SA i SS przeprowadziła masowe aresztowania osób uznanych za niebezpieczne, w tym działaczy polonijnych, pocztowców, kolejarzy i nauczycieli. Kilkanaście tysięcy ludzi rozstrzelano podczas egzekucji w lasach Piaśnicy Wielkiej.
Z kolei 2 września 1939 r. Niemcy utworzyli obóz koncentracyjny Stutthof, który do 1941 r. był przeznaczony wyłącznie dla Polaków. Wobec reszty miejscowych obywateli narodowości polskiej zastosowano inne formy represji, jak przymusowe wysiedlenia do Generalnego Gubernatorstwa lub poza obręb miasta, aresztowania, pobicia, wyrzucanie z pracy itd. Powszechne stało się także – mniej lub bardziej dobrowolne – podpisywanie volkslisty i deklarowanie narodowości niemieckiej. W okresie wojny Gdańsk stał się ważnym portem wojennym III Rzeszy i ośrodkiem wojskowym. Rozbudowane zostało lotnisko Gdańsk-Wrzeszcz, które użytkowała Luftwaffe – po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej w 1941 r. było ono używane do lotów nad Bałtykiem oraz przebazowania samolotów i wysyłki zaopatrzenia na front wschodni.
Przez większą część działań wojennych Gdańsk znajdował się na głębokich tyłach. Nie uniknął jednak w latach 1942-44 nalotów lotnictwa brytyjskiego, amerykańskiego i sowieckiego, w wyniku których zginęło ok. 200 osób, poniesiono poważne straty materialne.
Na przełomie 1944/45, wobec zbliżania się frontu, rejon Gdańska i Gdyni został silnie ufortyfikowany. W pierwszej dekadzie marca 1945 r. pod Gdańsk dotarły pierwsze oddziały Armii Czerwonej. Rozpoczęło się ponad dwutygodniowe ciężkie oblężenie miasta, podczas którego było ono bombardowane z powietrza i ostrzeliwane przez artylerię i praktycznie całkowicie zrujnowane i spalone. Wojska sowieckie zajęły Gdańsk do 30 marca, oddziały niemieckie na Westerplatte broniły się natomiast do 7 kwietnia.
Po zdobyciu miasta przez Armię Czerwoną, do konferencji poczdamskiej sprawa jego dalszej przynależności nie była uregulowana, gdyż kwestia Gdańska nie była dotąd podnoszona na konferencjach „wielkiej trójki” w Teheranie i Jałcie. Miejscowi Niemcy zatem liczyli na to, że będą mogli pozostać w Gdańsku, a po wojnie nastąpi restytucja Wolnego Miasta, co pozwoli utrzymać jego niemiecki charakter.
30 marca 1945 r., a więc w dniu zajęcia miasta przez Armię Czerwoną, na mocy dekretu rządu RP („lubelskiego”) obszar dawnego Wolnego Miasta Gdańska został przyłączony do województwa gdańskiego,
O dalszych losach Gdańska zadecydowały zwycięskie mocarstwa. Na mocy postanowień konferencji w Poczdamie z 2 sierpnia 1945 r. (punkt IXb, suplement nr 1, Berlin 1946, strony 13-20) Gdańsk został przyłączony do Polski. Z kolei ustawa Sejmu RP z dnia 11 stycznia 1949 r. sankcjonowała scalenie miasta razem z poniemieckimi ziemiami z nową polską administracją państwową.
Kwestia inkorporacji Gdańska do Polski budzi jednak pewne kontrowersje natury prawnej. Postanowienia konferencji poczdamskiej nie miały formy umowy międzynarodowej, w dodatku były efektem porozumienia zupełnie innych stron niż te, które podpisały Traktat Wersalski, tak więc nie miały mocy zmienić jego postanowień. Przyłączenie do Polski ziem na wschód od Odry i Nysy, leżących przed 1939 na terytorium Niemiec, ostatecznie uznane zostało przez Niemcy na konferencji dwa plus cztery dnia 14 listopada 1990 r. Traktat ten nie dotyczy jednak obszaru Wolnego Miasta Gdańska, które od 1920 r. nie było częścią terytorium Niemiec, a w latach 1939-1945 stało się nią jedynie faktycznie (nie prawnie).
Punkt widzenia rządu polskiego w tej kwestii opiera się na ekspertyzie Krzysztofa Skubiszewskiego, tzn. m.in. że WMG nie było suwerennym państwem oraz że wcielenie go do Polski w 1945 i 1949 nie było aneksją, a przyłączeniem opuszczonych ziem, z których suwerenności – o ile o takiej po 1939 r. wolno mówić – gdańskie państwo czy społeczeństwo zrezygnowało.
Dalsze istnienie Wolnego Miasta Gdańska uznaje za fakt de jure środowisko zamieszkałych w Niemczech obywateli WMG. Środowisko to wybrało w 1947 r. istniejącą do dziś Radę Gdańską (niem. Rat der Danziger), pełniącą obowiązki Senatu WMG na uchodźstwie. Rada Gdańska przez cały okres swego działania wywiera naciski na ONZ (jako następczynię Ligi Narodów) celem uregulowania prawno-międzynarodowego statusu WMG (w domyśle: zniesienia „tymczasowej” polskiej administracji i przywrócenia Wolnemu Miastu Gdańsk zwierzchnictwa nas własnym terytorium, a poprzez to przeprowadzenie rewindykacji majątku utraconego przez wygnanych obywateli).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz