Na zdjęciu po lewej Austin Metcalf - nie żyje, został zamordowany.
Po prawej morderca - Karmelo Anthony.
Metcalf zginał od ciosów nożem - na terenie ogólniaka, podczas zawodów sportowych.
Oto co powiedział ojciec ofiary. Trzymajcie się.
"Musimy być dla siebie mili, okazywać sobie współczucie, empatię, a nie złość czy gniew. Nauczajcie swoje dzieci, jak odróżniać dobra od zła i módlcie się do Boga, aby wam coś takiego się nie przytrafiło.
Łączę się w bólu z rodziną zabójcy. Ich syn trafi teraz do więzienia. Wszystkich nas dotknęła ta tragedia."
Dotarli do niego i przecwelili.
Kto?
W USA funkcjonuje tzw. Community Relations Service (CRS).
W skrócie: jak murzyn zamorduje jakiegoś białego (w przypadku białych mężczyzn takie ryzyko jest ~18x większe niż sytuacja odwrotna, a w przypadku białych kobiet aż ~40x), to urzędnicy z tej agencji jadą na miejsce zbrodni i pouczają krewnych ofiary, co ci mają gadać do kamer telewizyjnych, aby nie podsycać "rasowej nienawiści".
Stąd też gdy widzicie w mediach białego ojca, który mówi, że wybacza czarnemu mordercy, bo pan Jezus coś tam coś tam, alba białą matkę, która przez łzy deklaruje, że jej zgwałcona i poćwiartowana przez migranta córka kochała wszystkich i była ślepa na kolor skóry, to znak, że CRS zrobiło im pranie mózgu. Nikt normalny w żałobie nie pierdoli takich słodkich farmazonów do kamery. No chyba że został wcześniej odpowiednio wyszykowany i urobiony.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz