https://x.com/JozefKasprowicz/status/1942609040464302081
Był chłodny, zimowy poranek w Górach Świętokrzyskich. Na górskiej ścieżce pojawiają się żołnierze AK.
Mają rozkaz rozstrzelać dawnego kolegę.
Gdy już to zrobią, zakopią go przy drodze. Twarzą do dołu.
Człowiek ten był zdrajcą. Zginęło przez niego kilkaset ludzi.
Wątek
1/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz