(4) Zbrodnia w Chrynowie (powiat włodzimierski)
W Chrynowie (pow. włodzimierski) banderowcy otoczyli kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w trakcie mszy. Zebranych ostrzelano z karabinu maszynowego, a do wnętrza wrzucono granaty. Zginęło ok. 150 osób, w tym mieszkańcy zawróceni z wcześniejszych nabożeństw. (5) Zbrodnia w Gurowie (powiat włodzimierski)
W Gurowie sotnia UPA, wspierana przez lokalnych Ukraińców, o świcie otoczyła wieś i rozpoczęła masakrę. Polaków mordowano w domach, na drogach i podwórzach, używając siekier, bagnetów i wideł. Po zbrodni wieś spalono i ograbiono. Zginęło ok. 410 osób – niemal cała polska ludność Gurowa. (6) Zbrodnia w Dominopolu (powiat włodzimierski)
W nocy z 10 na 11 lipca 1943 r. w Dominopolu UPA zamordowała ok. 30 polskich partyzantów, rozstrzeliwując ich w lesie. Następnie oddziały upowców i miejscowych Ukraińców otoczyły wieś i nocą zaczęły mordować mieszkańców w domach, głównie przy użyciu siekier. Zginęło co najmniej 220 Polaków, a także kilku Ukraińców i członkowie rodziny mieszanej. Po masakrze gospodarstwa przejęli Ukraińcy, a wieś przestała istnieć jako polska osada. (7 ) Zbrodnia w Gucinie (powiat włodzimierski)
Rankiem 11 lipca 1943 r. UPA, wspierana przez miejscowych Ukraińców, zaatakowała Gucin i rozpoczęła masakrę mieszkańców oraz Polaków z pobliskiego Myszowa. Kilkadziesiąt osób spalono żywcem w kuźni i stodole, innych mordowano w domach i na podwórzach. Zginęło ok. 140 osób, w tym wiele rodzin z dziećmi. Nieliczni ocaleli – część się ukryła, kilku uratowali ukraińscy sąsiedzi, jak Petro Muzyka, który za pomoc zapłacił (8) Zbrodnia w Zagajach (powiat horochowski)
11 lipca 1943 r. kolonię Zagaje zaatakowała sotnia UPA wraz z uzbrojonymi Ukraińcami z okolicznych wsi. Polaków mordowano siekierami, widłami, kosami i bronią palną – w domach, na podwórzach i w zabudowaniach gospodarczych. Po odkryciu ukrywających się osób zabito ich na miejscu. Po masakrze sprawcy pokłócili się o podział łupów, uzależniony od liczby ofiar. Wieś spalono, a zginęło od 260 do 350 osób – osada przestała (9) W wielu innych wsiach dochodziło do podobnych scen. Często działania napastników poprzedzały zebrania i przygotowania - rozdawano narzędzia, wyznaczano cele, typowano osoby do likwidacji. Śmierć przychodziła nagle i brutalnie - bez wyjątku dla kobiet w ciąży, dzieci, osób starszych czy duchownych. Skala przemocy 11 lipca nie miała precedensu - to była równoległa, metodyczna akcja eksterminacyjna Polaków przeprowadzona w jednej Szczegółowszy opis zbrodni w krwawą niedzielę znajdziecie w naszym artykule:
"Największe ludobójcze akcje UPA i OUN w krwawą niedzielę na Wołyniu"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz