Stoję tuż obok miejsca gdzie została Klaudia zamordowana.
Dookoła mnie tłum. Kobiety, mężczyźni… obok wytatuowany olbrzym który znał ją osobiście. Na twarzach ~ smutek. Złość.
Słyszymy modlitwę. Hymn.
Wszyscy odczuwają że mrok dopiero nadchodzi.
Gdzie jesteście kochani politycy przeliczający wszystko na euro i wpływy ? Może i lepiej że was nie widzę…
Naród. Ludzie.
Czy wystarczy nam determinacji aby zmusić rządzących do dobrych decyzji? Nie wiem. Pozostaje ~ nadzieja.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz