ORP " Groźny" 351

ORP " Groźny" 351
Był moim domem przez kilka lat.

czwartek, 21 maja 2026

Genowefa Kroczek

 

"81 lat temu ... Małopolska „Inka”. Zamordowana przez UB, rękami dawnego kolegi z partyzanckiego oddziału. Genowefa Kroczek „Lotte”, „Lotka”, „Lutka” 🟥 Nazywana bywa małopolska „Inką” – losy tych młodych sanitariuszek „wyklętych” z dwóch krańców Polski łączy przede wszystkim śmierć z rąk przedstawicieli aparatu komunistycznej władzy. 🟥 Genowefa Kroczek urodziła się w 1919 r. w Przyszowej, miejscowości położonej między Limanową a Nowym Sączem. Pochodziła z zamożnej chłopskiej rodziny. Spośród jej dziesięciorga rodzeństwa brat został dentystą, sama planowała zawód lekarki lub pielęgniarki. Ukończyła gimnazjum w Nowym Sączu, zdała maturę, tuż przed wybuchem wojny uczęszczała na kursy pielęgniarskie. 🟥 Przed wojną należała do Związku Młodzieży Wiejskiej „Wici” związanego ze Stronnictwem Ludowym – lokalnym działaczem tej partii był jej ojciec Wojciech Kroczek. W 1941 r. zaangażowała się w konspirację w Stronnictwie Ludowym „Roch”, stanęła na czele Zielonego Krzyża w powiecie limanowskim – była to służba sanitarna Batalionów Chłopskich. Przyjęła pseudonim „Lotte” na cześć niemieckiej filantropki, która zginęła z rąk pacjenta wizytowanego przez siebie szpitala psychiatrycznego. W pewnym sensie ten pseudonim okazał się niestety proroczy. 🟥 W latach 1943–1944 zorganizowała cztery szpitaliki polowe, m.in. w Kiczni i Młyńczyskach. Zajmowała się szkoleniem sanitariuszek, które potem były przydzielane do poszczególnych plutonów Batalionów Chłopskich. Sama została sanitariuszką oddziału Ludowej Straży Bezpieczeństwa „Opór” dowodzonego przez Wojciecha Dębskiego „Bicza”. Pod jej opieką w polowym lazarecie znalazł się m.in. ranny Teofil Górka „Dywan”, dowódca jednej z drużyn w tym oddziale. 🟥 Oprócz niesienia pomocy partyzantom uczyła też ludność wiejską zasad higieny – co było szczególnie ważne podczas epidemii tyfusu i czerwonki szalejących w 1944 r., a także odpowiedniej pielęgnacji małych dzieci. Zaopatrzenie w materiały opatrunkowe i lekarstwa uzyskiwała z aptek w Limanowej i Tymbarku. 🟥 Ujawniła się wraz ze swoim oddziałem pod koniec stycznia 1945 r. Ludzie „Bicza” zaczęli tworzyć posterunki Milicji Obywatelskiej, znaleźli się też w służbie wartowniczej aresztu Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Limanowej. W areszcie tym przetrzymywano i torturowano coraz więcej żołnierzy AK, w związku z czym 17 kwietnia 1945 r. grupa akowców z Janem Wąchałą „Łazikiem” na czele wraz z ludowcami-wartownikami doprowadziła do rozbicia aresztu i uwolnienia więźniów. 🟥 Następnego dnia Wojciech Dębski „Bicz” został aresztowany i zakatowany w siedzibie PUBP w Limanowej. Na przełomie kwietnia i maja trafiła tam też Genowefa Kroczek – ze względu na to, że chciano dotrzeć do jej narzeczonego Teofila Górki „Dywana”, który brał udział w akcji rozbicia aresztu. Informatorem o jej związku z „Dywanem” był jej dawny kolega z oddziału, Tadeusz Lecyń, którym opiekowała się niegdyś w jednym ze szpitali polowych, a który po wojnie został zwiadowcą UB. 🟥 Aby odbić ukochaną, „Dywan” zorganizował kolejną akcję na areszt PUBP w Limanowej, 9 maja 1945 r., gdy szczególnie mocno komunistyczni funkcjonariusze świętowali zakończenie II wojny światowej. Uwolniona „Lotka” (jak najczęściej nazywali ją koledzy), nosząca ślady brutalnych przesłuchań, najpierw schroniła się we wsi Mordarka, a następnie się wraz z grupą „Dywana” w odosobnionym gospodarstwie na Cisowym Dziale – przełęczy między grzbietami Modyni, góry w Beskidzie Wyspowym nad wsiami Młyńczyska i Kicznia. Rankiem 14 maja funkcjonariusze PUBP z Limanowej zorganizowali obławę na Cisowy Dział. Uciekająca „Lotka” została postrzelona w nogę, po czym strzałem w tył głowy zamordował ją właśnie Lecyń. 🟥 Reszcie partyzantów udało się wydostać z obławy, wrócili na miejsce spalonego przez ubowców gospodarstwa i przenieśli ciało Genowefy do Młyńczysk, po czym została pochowana w swojej rodzinnej miejscowości, Przyszowej, na cmentarzu parafialnym (pod który ziemię przekazał jej dziadek). 🟥 W okresie „odwilży”, w 1956 r. jeden z ocalonych partyzantów, ranny w obławie Ambroży Pietrzak „Słowik” ufundował na Cisowym Dziale kapliczkę Matki Bożej Bolesnej, gdzie jedyną dopuszczalną dla ówczesnych komunistycznych władz formą upamiętnienia był napis mówiący o ocaleniu „od kul ukraińskich siepaczy”. Po 1989 r. inicjatywę budowy pomnika w miejscu zamordowania narzeczonej podjął Teofil Górka, jednak obelisk nie doczekał się ukończenia z powody śmierci fundatora. 🟥 Dziś na Cisowym Dziale o bohaterskiej sanitariuszce przypomina tablica ustawiona w maju 2022 r. dzięki społecznej zbiórce, podjętej staraniem rodzin dawnych partyzantów. Nowy pomnik nagrobny Genowefy Kroczek w Przyszowej został ufundowany w 2019 r. przez Oddział Krakowski IPN. Dzięki takim działaniom, w dużej mierze inspirowanym przez lokalnych historyków, niedawno przywrócono pamięć o tej pełnej poświęcenia patriotce, która w wieku 26 lat zginęła z rąk UB. Przez długie lata po wojnie albo ją przemilczano, albo wyjątkowo perfidnie fałszowano, pisząc, że zginęła z rąk partyzantów. 📸 Na zdjęciu Genowefa Kroczek" za Jacek Zet

Brak komentarzy: