W uzupełnieniu do postu o przypadającej dziś rocznicy procesu niemieckiej załogi obozu w Treblince.
Poniższy tekst dotyczący osoby Kurta Fraza (zdjęcia) jest fragmentem wspomnień Samuela Willenberga.
"Był przystojny, przyjmował pozę Napoleona i ciągle domagał się podziwu. To były najszczęśliwsze dni jego życia! Świetnie się tam bawił. Był bandytą, prawdziwym bandytą! (...) Franz wchodził na górę odzieży, wyciągał broń i strzelał do ludzi. Nie lubił okularników, ludzi, którzy nosili okulary. I zabijał! Koło mnie zabijał, a ja musiałem dalej pracować".

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz