Marcin Gugulski - Warszawa da się lubić
Była to pierwsza publiczna egzekucja w okupowanej stolicy. Wszystkie szubienice stanęły w pobliżu torów a jedna z tych przy Mszczonowskiej (fot. 2) jako jedyna zachowała się do dziś (fot. 1 i 7). Jest niemym świadkiem niemieckiej zbrodni, która miała być odwetem za przeprowadzoną w nocy z 7 na 8 października 1942 roku akcję dywersyjną żołnierzy AK, którzy w ramach akcji bojowej "Wieniec" w sześciu miejscach (akcja w siódmym miejscu nie zakończyła się powodzeniem) wysadzili tory kolejowe wokół miasta, na wiele godzin paraliżując warszawski węzeł kolejowy i uniemożliwiając ruch pociągów, w tym towarowych i wojskowych kierowanych przez stolicę na front.
Była to pierwsza na terenie okupowanej Polski tak duża operacja bojowa AK wymierzona w niemiecki system transportowy.
Więcej o tej niemieckiej zbrodni pod
Więcej o akcji bojowej "Wieniec" pod
https://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_Wieniec
* * *
Ich wszystkich było pięćdziesięciu.
Wiązano grupy po dziesięciu
,,,
Ich było tylko pięćdziesięciu,
a myśmy zaciskali pięście
...
Obywatele, towarzysze,
nic więcej o nich nie napiszę.
[fragment (wyjątkowo jak na tego autora słabego) wiersza Władysława Broniewskiego "Pięćdziesięciu", włączanego w 1948 roku w sowiecką (zresztą w tym zakresie identyczną jak niemiecka) fałszywą narrację propagandową, zgodnie z którą wszyscy powieszeni, wśród których przeważali polscy patrioci, to "komuniści". Całość pod linkiem
https://literatura.wywrota.pl/.../40851-wladyslaw...]
* * *
fot. 1 i 7-9 własne
fot. 2-6 wg Wiki [Władysław Bartoszewski, "Warszawski pierścień śmierci 1939-1944", Interpress, Warszawa 1970]





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz