Chrynów, Dominipol, Rewuszki, Zawidów,
Antonówka Sileńska, Biskupicze Górne, Bogudzięka, Chobułtowa, Gucin, Ułanówka, Wólka Sadowska, Zagaje...
Nie da się wymienić wszystkich miejscowości, zaatakowanych przez Ukraińców w "Krwawą Niedzielę".
Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni – płonęły polskie wsie.
Była to akcja dobrze przygotowana i zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach!
Doskonale wiedzieli kiedy i kogo zamordować.
I tak na przykład:
- w osadzie Chrynów pow. Włodzimierz Wołyński, upowcy wymordowali w kościele i wokół kościoła podczas ucieczki około 150 Polaków - tym zastrzelili księdza Jana Kotwickiego;
- we wsi Zabłoćce pow. Włodzimierz Wołyński, „ukraińscy powstańcy” ze zgrupowania UPA Martyniuka, pod dowództwem Iwana Kici oraz miejscowi chłopi ukraińscy, wtargnęli do kościoła podczas mszy, mordując 74-letniego księdza proboszcza Józefa Aleksandrowicza;
- w majątku Suchodoły pow. Włodzimierz Wołyński, upowcy zamordowali ponad 80 Polaków, w tym dzieci zabijano kolbami karabinów, bo „na szczenięta szkoda kul”.
Ukraińskie bestialstwo było ogromne!
Utopili większość polskich mieszkańców w morzu krwi!
Jeśli do tej pory polskie ofiary ukraińskiego ludobójstwa liczymy w setkach, to do tego dnia - w tysiącach.
Dziesiątkach tysięcy!
Znamy nazwiska pomordowanych.
Znamy nazwiska ich katów.
Od lat domagamy się sprawiedliwości, której ze strony ukraińskiej nie ma.
Genocidium Atrox!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz